Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

wszystko co związane z przyciąganiem miłości, związków i ludzi

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez balerr » 14 kwi 2020, o 12:30

Witajcie,

moja przygoda z odkreowywaniem miała miejsce jakieś 1,5 roku temu. W jej efekcie - jedną relację zakończyłam, druga się umocniła.

Aktualnie od dwóch miesięcy mieszkamy razem i padło mi na głowę. Ciągle myślę o tym, że w jego życiu może pojawić się ktoś inny. Panicznie się tego boję. Nie mam ku temu wyraźnych powodów, ale to staje się moją obsesją, a wynika raczej na pewno z tego że ten człowiek już raz kogoś zdradził. Chciałam rozpocząć odkreowywanie ogólnie na mężczyzn. Aby zatrzeć złe wspomnienia zarówno z moich poprzednich związków jak i z tego jakie opinie na temat jego budowały mi niektóre osoby. Chcę zaufać sobie i pozwolić aby stało się to co dla mnie najlepsze. Jednocześnie boję się. Czy to normalne uczucie? Czy powinnam odkreowywać mając takie sprzeczne odczucia?
Everything is your choice, wake up !
Avatar użytkownika
balerr
 
Posty: 27
Dołączył(a): 27 cze 2018, o 11:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez balerr » 14 kwi 2020, o 12:55

Scarlett napisał(a):
Czarnulka napisał(a):Hejka,

A ja mam takie, może głupie, pytanie...

W zdaniu, któro należy powtarzać jest "Teraz zniszczę, odkreuję swoją relację z ...".

Jeżeli mam relację z facetem gdzie kiedyś nabroiliśmy i w ogóle nie rozmawialiśmy, a teraz się przyjaźnimy, spotykamy i powoli wszystko idzie w dobrym kierunku to czy ta przyjaźń nie ulegnie zniszczeniu?

Ze względu na to, że kiedyś mieliśmy nieciekawą sytuację i wiele nieprzyjemnych rzeczy sobie zrobiliśmy takie odkreowanie by się przydało pewnie żeby móc budować coś więcej niż przyjaźń... Ale z drugiej strony trochę się boję :o

Poradzicie coś? :bear


Zajrzyj i zapoznaj się :)

viewtopic.php?f=3&t=394#p12903


chyba znalazłam odpowiedź na zadane wyżej pytanie :)
Everything is your choice, wake up !
Avatar użytkownika
balerr
 
Posty: 27
Dołączył(a): 27 cze 2018, o 11:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez balerr » 15 kwi 2020, o 21:02

Przepraszam, muszę pospamować, może ktoś mnie uspokoi. Wcześniej efekty odkreowywania nie były tak dosadne. Teraz trochę się boję i ciekawa jestem czy to się zdarza czy czeka mnie wariatkowo. Mianowicie pierwszy raz formułkę mówiłam 12.04, ogólnie na mężczyzn. W poniedziałek w dzień powtórzyłam. W nocy z poniedziałku na wtorek przyszła do mnie tzw. zmora. Oczywiście w postaci mężczyzny, odeszła dopiero gdy w tym urojeniu zdałam sobie sprawę, że zmora to mój były i powiedziałam do niej "już wszystko dobrze". Zarówno wczoraj wieczorem jak i dzisiaj towarzyszy mi silny ból głowy. Jest to taki ucisk, czuję się zdezorientowana, ucisk promieniuje wzdłuż całego kręgosłupa. Próbuję to rozluźnić na macie do akupunktury ale bez efektu. Nachodzą mnie dziwne myśli jak "nic już nie będzie jak wcześniej", "zwariujesz". Muszę ciągle sobie powtarzać, że jestem tu i teraz, to jakiś obłęd :D wiem, że kategoria ogólna "mężczyźni" to duży temat i mogę różnie reagować, ale musiałam to napisać - może w oczekiwaniu że ktoś napisze to zdanie "to normalne, tak się zdarza" i pozbędę się tych natarczywych myśli
Everything is your choice, wake up !
Avatar użytkownika
balerr
 
Posty: 27
Dołączył(a): 27 cze 2018, o 11:34
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez IvredeV » 21 kwi 2020, o 12:53

Słuchajcie, po raz kolejny usłyszałam od mojej rodzicielki, że przyciągam "nienormalnych facetów" (jest bardzo wymagająca i surowa w ocenach, ja chyba też się taka stałam / staję ). Ja wiem, że to jest jej PW, ale tak sobie pomyślałam, że może to jest tak bardzo we mnie zakorzenione (słucham tego od lat), że nawet sobie nie zdaję z tego sprawy, że jej PW stał się moim PW i wybieram facetów zgodnie z tym programem. Czy odkreowanie relacji z mężczyznami będzie odpowiednim narzędziem do pracy z tym programem? Proszę o wskazówki, chciałabym popracować nad sobą i nad przekonaniami, które wpajano mi od lat :sun w sumie nie tylko w tym zakresie.
IvredeV
 
Posty: 25
Dołączył(a): 20 mar 2020, o 13:55
Podziękował : 11 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez Nathalie » 21 kwi 2020, o 16:01

Możesz stosować odkreowania bo one pomogą, ale same cudu nie uczynią skoro to głębokie przekonania od dziecka, wszczepiane przez autorytet - matkę.
Poza odkreowaniami powinnaś popracować nad przekonaniami, a konkretnie nad odwrotnością. Czyli wszczepiać przeciwieństwo tego co zostalo ci wbite. W tym przypadku przekonania o wspanialej milosci i tym ze na nia zaslugujesz i inne odnosnie milosci, takze do samej siebie :) najlepsze to sa chyba programowania.
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowanie od
IvredeV
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 64
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 23 razy
Otrzymał podziękowań: 45 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez IvredeV » 21 kwi 2020, o 21:28

Ślicznie dziękuję! :sun zdiagnozowanie problemu i ustalenie narzędzi to już połowa sukcesu ;)
IvredeV
 
Posty: 25
Dołączył(a): 20 mar 2020, o 13:55
Podziękował : 11 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Odkreowywanie relacji - efekty, przykłady

Postprzez babamanna » 30 kwi 2020, o 20:46

Witam,
Chciałabym się podzielić też swoją historią :)

Przed ślubem doszło do pewnego starcia między moim obecnym mężem, a jego bardzo dobry przyjacielem i mną - mimo iż z perspektywy czasu nikt nie potrafił powiedzieć o co komu poszło, kto o co ma żal.
Na 3 kolejne lata straciliśmy kontakt - nie rozmawialiśmy ze sobą, nie mówiliśmy sobie cześć na ulicy.
To była moja zgryzota, mój ból, strach i bolące wspomnienia.
Czemu tak to odbierałam ? Bo było mi z tym cholernie źle, gdy wracały wspomnienia ze wspólnych wyjazdów, spotkań, wypadów.
Ja tęskniłam za świetnym kumplem, mój mąż za przyjacielem, który był dla niego jak brat.
Ile wizualizowałam, afirmowałam, próbowałam coś zmienić, aby tylko się spotkać, pogadać- wszystko było na opak - pozostawał tylko ból - rezultatu zero.
Ten ból przeplatany z tęsknotą za "czymś" był straszny, męczący, nie mogłam się od niego uwolnić, - czułam go psychicznie ale i fizycznie.
Chciałam po prostu zapomnieć, powiedzieć trudno, żyć dalej. Nie dawało rady.

Forum podczytuję od około 3 lat - w pewnym momencie trafiłam na odkreowywanie relacji i postanowiłam że spróbuję.
Ufff - udało się.
Odkreowywałam tą realację - ok 3 tygodni, choć już po kilku dniach poczułam coś na zasadzie - mam dość, co mnie obchodzi ten człowiek, poczułam ulgę pierwszy raz od dnia, kiedy zakończyliśmy znajomość.
Z każdym dniem ulga była co raz większa i większa, ale ja nie przestawałam, dobiłam do 30 dni :)
Odpuściłam wszystko, byłam spokojna, wolna, wybaczyłam, zapomniałam, byłam po prostu szczęśliwa, a kolega stał się przeszłością.

Po ok. miesiącu od zakończenia odkreowywania - mój mąż dostał telefon od swojego ojca, tudzież mojego teścia - z zapytaniem czy jedzie z Nim na narty do Włoch bo organizuje wyjazd w kilka osób. Mąż się zgodził bez gadania gdyż uwielbia snowboard. Teść organizując dalszą ekipę na wyjazd zabrał też swojego kolegę, który zapytał czy może też zabrać ze sobą przyszłego zięcia -będzie to taki męski wyjazd integracyjny.
Nie ingerowałam w wyjazd, nie dopytywałam kto jedzie i z kim, mąż też za bardzo sie nie interesował, ze względu na ważny projekt w pracy- wiedział tylko ze mają być po niego 16 lutego o 20 w niedziele, aby był spakowany.

Feralnego dnia jako kochająca żona, odprowadziłam męża do bramy, przyjechali po niego busem.
Wysiadł kierowca - spojrzał na mnie i powiedział "Hej", a z moim mężem zbił piątkę.
Chyba każdy się domyśla.
Mój mąż odzyskał przyjaciela z którym potrafi gadać dniami i nocami, a ja kopa pozytywnej energii.

Z perspektywy czasu wiem - że nie mogłam wpłynąć na niego w żaden sposób, a jedyne co to po prostu wybaczyć, odpuścić i wyleczyć się z żalu.
Zajęło mi to 3 lata, odkreowałam tą ciężką relację, odpuściłam. To co miało się wydarzyć - wydarzyło.
To jak doszło do wspólnego ich wyjazdu i 7 dni na wspólnym wyjeździe - nie ingeruje.
Gdy siadamy w gronie ja, mąż, jego narzeczona i on - nie wracamy do przyszłosci.
Gdy tylko skończy się pandemia - planujemy kolejny wyjazd, tak jak dawniej. :pingwin
przepraszam, proszę wybacz mi, kocham cię, dziękuję <3

Za ten post autor babamanna otrzymał podziękowania - 4
Dream Walker, Lilly079, Lusia07, Scarlett
babamanna
 
Posty: 10
Dołączył(a): 8 kwi 2020, o 09:19
Podziękował : 9 razy
Otrzymał podziękowań: 9 razy

Poprzednia strona

Powrót do Relacje międzyludzkie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Carole i 14 gości