Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Dominika » 25 cze 2019, o 12:42

Medusa napisał(a):
4. Historia pt. "szczęście w nieszczęściu"
Kilka tygodni temu dostałam informację od rodziców, że mój kot został potrącony przez samochód i nie żyje. Wpadłam w histerię, płakałam i cały dzień siedziałam w łóżku. Jak wyglądał początek tej historii? Kiedy mój tato jechał rano do pracy, znalazł niedaleko naszego domu kota i od razu zadzwonił do mamy, że niestety ale kicia nie żyje. Mama również potwierdziła, że to nasz kot. Płakałam i wyobrażałam sobie jak kicia przychodzi do mnie i łasi się tak jak zawsze. Wizualizowałam sobie sytuację, kiedy rodzice zauważają ją na oknie i dzwonią do mnie z informacją, że jednak się pomylili. Wyparłam z głowy jej śmierć, a gdy już było po wszystkim tzn. po "pogrzebie" (rodzice pochowali ją z jej ulubioną miseczką, chustą i kwiatami) to około godziny 20 dzwoni do mnie mama i mówi, że nie dowierza swoim własnym oczom i na oknie widzi duchy :shock: a to ona, moja kotka wróciła po ucieczce cała i zdrowa :D Nie wiem, czy pochowaliśmy cudzego kota, czy nasza kicia "zmartwychwstała" :lol: bo do dziury w ziemi nikt już nie zaglądał.


Jak w "Cmętarzu Zwieżąt" :shock: :shock: :shock:
Dominika
 
Posty: 21
Dołączył(a): 5 gru 2017, o 01:12
Podziękował : 2 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Świetlista » 26 cze 2019, o 00:39

Miły dzień w pracy :)co prawda trochę rano wspomoglam 2p ...Ootem skupiłam się na pracy a dzień był miły począwszy od szefowej która zapytała czy sobie poradzę że swoimi obowiązkami,po komplement od osoby trzeciej aż po pudełko merci (rano pomyślałam że fajnie by coś słodkiego przegryźć i że później pójdę do sklepiku po coś )
Avatar użytkownika
Świetlista
 
Posty: 200
Dołączył(a): 18 cze 2016, o 20:35
Podziękował : 391 razy
Otrzymał podziękowań: 28 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez domi » 9 lip 2019, o 20:51

Dzisiaj udało mi się przyciągnąć fajną torebkę idealną do biura :D ogólnie wypatrzyłam w sieciówce torebkę, która została przeceniona na 19,99 ale była ciągle wyprzedana. Pomyślałam sobie, że fajnie by było ją kupić w takiej cenie, bo ma idealne wymiary, jest zgrabna ale będzie mi się w niej mieścić pojemnik na lunch i moje szpargały. Stwierdziłam, że sprawdzę stacjonarnie w sklepie, że a nuż, może jakaś sztuka się ostanie, chociaż graniczyło to z cudem (kto wie, jak wyglądają sklepy na wyprzedażach, ten rozumie...) i tak sobie chodzę i oglądam torebki i patrzę, jest torebka taka, jaką wypatrzyłam ale na metce ma standardową cenę. Nie poddałam się i podeszłam z nią do kasy i poprosiłam o sprawdzenie ceny, i jak się już domyślacie, kosztowała całe 19,99 i czekała na mnie jedna, jedyna w sklepie :banan w dodatku jeszcze z ofoliowanymi rączkami itp., także zaciesz miałam co niemiara :wnastroju
A w drodze powrotnej, zebrały się mega ciemne chmury, z których miało lada chwila padać, ale weszłam w stan alfa i powiedziałam, że zacznie padać dopiero, jak będę w domu. Jak już byłam pod domem, zaczęło kropić :lol:
If you can hold it in your head, you can hold it in your hand.
Avatar użytkownika
domi
 
Posty: 303
Dołączył(a): 10 cze 2016, o 21:42
Podziękował : 193 razy
Otrzymał podziękowań: 72 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez magicmind » 10 lip 2019, o 16:02

z ciekawości co się stanie jak będę wizualizował spacer po plaży przyciągnąłem jakoś miesiąc później spontaniczny wyjazd kompletnie bez mojej inicjatywy. polecam takie zabawy ;)
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
osa
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 750
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 116 razy
Otrzymał podziękowań: 411 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Ignited » 17 lip 2019, o 21:17

Fortuna kołem się toczy, jakiś czas temu pisałem jakie przełomowe zmiany się zadziały w moim życiu i to na duży plus, a po kilku miesiącach bańka pękła. Tylko na jednym polu ale jednak pękła.

Okazało się, że nowa praca nie jest taka fajna i jej jedyną zaletą był hajs, to co mogłem odłożyć ekstra wydałem na okres bezrobocia. Bo z tą nową pracą rozstałem się dosyć niespodziewanie.

Założyłem sobie, że poczynię dużą zmianę w sferze zawodowej i w zasadzie to miałem taki plan żeby po wakacjach podjąć kroki w tym kierunku, no ale tak się złożyło, że podjąłem te kroki wcześniej.

Skończyło się tak, że wróciłem do punktu z którego zaczynałem i na pewnych polach moja sytuacja się pogorszyła mimo, że udało mi się częściowo zrealizować mój plan.
W sumie dosyć niespodziewanie bo totalnie nie spodziewałem się odzewu z oferty na którą aplikowałem, a te które wydawały się bardziej prawdopodobne pozostały bez odzewu. Niestety wydawały się też bardziej atrakcyjne. No i teraz zobaczymy co się wydarzy do końca roku, mam nadzieję, że ten mały regres to hopka do czegoś bardziej korzystnego.

A tak na marginesie to po tych wielkich zmianach które weszły na początku roku, trochę osiadłem na laurach. Nie polecam nikomu, trzeba trzymać rękę na pulsie. :D

PS. Z uporem maniaka i podejmując dosyć spore ryzyko zostania z niczym aplikowałem tylko na oferty zgodne z moim planem. Sam aplikowałem tylko na 1 ofertę niezgodną z moim celem, kuszony pryzmatem pieniędzy jako opcję awaryjną i w dzień w którym stwierdziłem, że pora złożyć oręż i poszukać stałego źrodła dochodu dostałem telefon z zaproszeniem na spotkanie u obecnego pracodawcy.
Avatar użytkownika
Ignited
 
Posty: 139
Dołączył(a): 26 cze 2016, o 15:24
Podziękował : 52 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Karoca » 1 sie 2019, o 22:32

Witam:)Czytam Was od grudnia zeszłego roku więc już czas pochwalić się moimi doświadczeniami a jest tego sporooooooo. Jesli chodzi o literaturę to ogranęłam , np: Hicksów, Hilla/Przechytrzyć diabła /jego najlepsza wg mne/, Bohatera, kiedyś kiedyś Potęgę teraźniejszości/w kompletnym upadku rok temu Metodę dwupnktową w praktyce, przede mną Tracy Cele i na świeżo poza konkurencją Mapa Pragnień/dopiero po tej pozycji się ogarnęłam/. Poza tym słucham Selfmastery, lubie Wande Wegener/ choć mało jej w necie/i jakiś przypadkowych wykładów na YT. Ogólnie dużo czytam ale Wasze forum jest największą skarbnicą. Dość istotnym wydarzeniem w moim życiu była wizyta w kinie na filmie Szkoła Czarownic.Tytuł może niewdzięczny ale to było dawno i to po tym seansie zaczeła się moja świadoma przygoda z PP. To był rok 95 a ja miałam 13 lat:).Tj Wtedy pierwszy raz poczułam, ze mam tę moc:)
Ale do rzeczy. Przykład: samochód: parę lat jeździłam pewnym modelem autka w najsłabszej wersji silnikowej, w manualu:). Często jadąc do pracy wyobrażałam sobie ze mam 200 konną ese:), na bogato, skóra, automat itd, najczęściej stojąc na światłach jak ruszałam na pełnym ogniu choć już w przedbiegach nie miałąm szans te pierwsze sekundy bardzo mnie bawiły, że mój „rywal” obok choć przez chwile zostaje w tyle:). Najbardziej lubiałam jazdy autostradą wtedy miałam te dłuższe chwile „udawania”,ze ma dwa razy więcej mocy:). Zero spięcia tylko lekki uśmiech do samej siebie, to mi dawało dużo frajdy. No i... pewnego dnia pojechałam do Niemiec i przypadkowo zabrano mnie do salonu gdzie stały świeżutkie modele mojej gwiazdy.Model next. Nigdy nie zapomne jak weszłam do niego i się „przymierzyłam”.Co czułam?...Tak to pamiętam:jaki jesteś piękny i wygodny.Pachnący i nowoczesny.Dotknęłam kierownicy, siedzenia, kokpitu.Nigdy nie zapomne tego uczucia:czułam się cudownie, byłam wdzięczna, że mogę nie tylko w nim siedzieć ale frajde sprawiało mi fotografowanie go: )no i byłam w sklepie firmowym kupiłam sobie koszulke, czapeczke i kosmetyczke. Spoko przecież już miałam to auto tj poprzednika więc pomyślałam fajnie mieć w końcu takie gadżety. I ta myśl błyskawiczna: fajnie by było gdyby...gdybym miała nie dość, że nowego to dwulitrowego:). To uczucie, że w nim siedziałam było takie wystarczające...Ok byłaś, widziałaś, dotknełaś. Ale jednocześnie przez sekunde nie przeszło mi przez myśl, że mogę mieć takie auto naprawadę. Dziwne to było. Czułam to ale wiedziałam, że mnie na niego nie stać....Byłam w ekstazie, że mogłam być w tym bajkowym salonie i „się czuć”przez chwile,To było takie bardzo przyjemne.I teraz to: dwa miesiące później takie auto stanęło pod moim domem. Sorry nie takie: najpiękniejsze , mega full:). Nie, nie kupiłam go. Poprostu dostałam go w prezencie:)

Za ten post autor Karoca otrzymał podziękowanie od
Świetlista
Karoca
 
Posty: 3
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 20:26
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 2 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Nathalie » 2 sie 2019, o 19:22

Kto pojął PP ten wie że przyciągamy wszystko w najlepszej dla nas kolejności :D Zawsze marzyłam, że pewnego dnia dodam tutaj swój post więc wymienię te takie najbardziej naj dla mnie przyciągnięcia :)
Oczywiście nic nie pojawiło się w ciągu mrugnięcia okiem i do każdego naj przyciągnięcia prowadziła jakaś droga i nauka . Nie będę na razie pisała o jakiś mniejszych rzeczach choć na pewno na bieżąco będę je sobie dodawała :D
Na razie zacznę od tych najważniejszych na wstęp o których wspomniałam w swoim wątku powitalnym :)
Co udało mi się w życiu przyciągnąć? <3
-najwspanialszego partnera na świecie z mojej listy <3
-wybudowanie domu marzeń bez kredytu
-przyjaciół
-kilka fantastycznych podróży, między innymi moja wymarzona Australia <3
-pracę marzeń w swojej własnej działalności gdzie sama sobie jestem szefem (y)
-ogromną motywację do dbania o swoje ciało! Byłam wieeeelkim leniuszkiem :devil
-a najważniejsze to miłość do samej siebie która odmieniła wszystko w moim życiu <3

DZIĘKUJĘ!! <3
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowania - 2
Slonce, Świetlista
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 7
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 12 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Slonce » 4 sie 2019, o 10:46

Jakiś czas temu zrobiła mu się taka mała "narośl" na ręce. Przez pewien czas mi to nie przeszkadzało, bo było słabo widoczne, ale przyszedł moment w, którym zaczęłam to coraz bardziej zauważać. Wyraziłam intencje, że fajnie byłoby jakby to samo zniknęło, ale jednocześnie stwierdziłam, że jak do tygodnia nie odpadnie to pójdę do dermatologa na ewentualne usunięcie. Ale ogólnie akceptowałam to jako część mojego ciała i pewnego dnia jakoś tak przyszło mi na myśl, żeby posmarować to aloesem, którego kiedyś dostałam w prezencie od nowo poznanej osoby (tu też fajnie widać to połączenie kwantowe: poznanie tej osoby, kwiatek od niej i jej słowa, że ma nadzieję, że dzięki temu będę ją dobrze wspominać) Nie wiem skąd mi się to wzięło, bo przecież aloes nie działa na takie "problemy". Ale ta "narośl" zniknęła, teraz nie ma po niej żadnego śladu :)
Avatar użytkownika
Slonce
 
Posty: 506
Dołączył(a): 20 wrz 2016, o 17:13
Podziękował : 172 razy
Otrzymał podziękowań: 240 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez wonder_woman » 7 sie 2019, o 09:23

Weszłam sobie wczoraj na forum żeby trochę się pozytywnie nastroić, trafiłam na wątek o pytaniach kwantowych, zadałam więc pytanie "Co miłego/dobrego może mnie dzisiaj spotkać?Co miłego mnie dziś czeka?" i w zasadzie nie myślałam o tym, zajęłam się czymś innym i dziś rano wchodzę na instagrama i okazało się, że wczoraj wygrałam konkurs w którym wzięłam udział :dance Masakra, byłam w szoku, ale pozytywnym! :brawo

Za ten post autor wonder_woman otrzymał podziękowanie od
Anka12
Avatar użytkownika
wonder_woman
 
Posty: 28
Dołączył(a): 21 maja 2017, o 15:55
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 3 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 14 sie 2019, o 09:45

Od samego rana w podróży, ze wschodu na zachód. Nie bylbym sobą jakbym oczywiście czegoś nie zapomniał, a tym razem trafiło na ładowarkę do telefonu. Żeby było zabawnie zorientowałem się o tym fakcie jak miałem już 50%, a przede mna wiele sytuacji wręcz wymagających skorzystania z telefonu i internetu. Po upewnieniu się czy Scarlett, ma ładowarkę jaka jest mi potrzebna zakceptowalem fakt że w takim razie jest wszystko ok. Jednak będąc na Zachodnim w Warszawie(może ktoś mnie widział?) postanowiłem "coś" kupic. Oczywiście pełni świadomy faktu że jest to dworzec "turystyczny" i ceny mogą być "ciekawe". W końcu znalazłem atrakcyjna opcję, postanowiłem dokonać zakupu. Jednak sklepikarz nie był baranem na usługach światowej finansjery i nie miał terminalu, a ja jestem bo w portfelu mam tylko plastiki. Sprzedawca widzac jak ochoczo chciałem kupić jego ładowarkę, postanowił dać mi jedną ze swoich. Nie dość że za darmo, to nawet ładuje.
Historia życia.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 588
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 14:42
Podziękował : 126 razy
Otrzymał podziękowań: 392 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości