Strona 8 z 9

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 13 sty 2017, o 19:53
przez SHANI2
Ubolewam, że nie mam na tym etapie życia czasu na pisanie (może nadrobię za jakiś czas), ale zgadzam się i co za traf, że akurat natknęłam się na ten post <3 Ja też mialam parę dni, kiedy jadłam ilości godne niemowlaka (w ogóle jem coraz mniej... :sun ) i czułam się pełna energii. Trzeba jeść świadomie, wszystko trzeba robić świadomie...myśleć, spacerować, pić herbatę, a energię z tych czynności dedykować, nie trwonić jej. I jest to absolutnie inna jakość, ciężko opisać :sun

Reasumujac, to, że zmienia się struktura naszych ciał to prawda! Kochani, magia! <3[/quote]


Hej kochana, ja również czynności (bezsennsowne tj sprzątanie, gotowanie, picie, jedzenie) dedykuję :) Robię tak od niedawna kiedy dowiedziałam się, że energię można dedykować i obracać na spełnianie naszych oczekiwań. Znasz zaklęcie dedykacji do jedzenia i picia? Jak to robisz dokładnie>?

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 13 sty 2017, o 20:47
przez faith
SHANI2 napisał(a):
Lwiczka napisał(a):Ubolewam, że nie mam na tym etapie życia czasu na pisanie (może nadrobię za jakiś czas), ale zgadzam się i co za traf, że akurat natknęłam się na ten post <3 Ja też mialam parę dni, kiedy jadłam ilości godne niemowlaka (w ogóle jem coraz mniej... :sun ) i czułam się pełna energii. Trzeba jeść świadomie, wszystko trzeba robić świadomie...myśleć, spacerować, pić herbatę, a energię z tych czynności dedykować, nie trwonić jej. I jest to absolutnie inna jakość, ciężko opisać :sun

Reasumujac, to, że zmienia się struktura naszych ciał to prawda! Kochani, magia! <3



Hej kochana, ja również czynności (bezsennsowne tj sprzątanie, gotowanie, picie, jedzenie) dedykuję :) Robię tak od niedawna kiedy dowiedziałam się, że energię można dedykować i obracać na spełnianie naszych oczekiwań. Znasz zaklęcie dedykacji do jedzenia i picia? Jak to robisz dokładnie>?


Dziewczyny, możecie rozwinąć trochę temat dedykowania energii? O co chodzi? :devil :sun

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 15 paź 2018, o 20:22
przez cabochard
Odświeżam, bo są wartościowe posty w tym wątku.

Jak odświeżasz to napisz coś merytorycznego, bo jeśli ktoś zechce to sobie odszuka ten wątek, a tak twój post nic nie wnosi do dyskusji.

Edit by Born1975

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 18 paź 2018, o 13:14
przez Likana
Dziewczyny napiszcie o co chodzi z tym dedykowaniem energii? - napiszcie proszę coś więcej, bo temat mnie zainteresował. Poszukam czegoś w necie na ten temat, ale przyznaję, że wolałabym dostać info z forum, od kogoś, kto to praktykuje ;)

A co do sylwetki marzeń... to najpierw trzeba pokochać siebie, a to wcale nie jest takie łatwe. Ja siebie nie lubię nawet chyba za bardzo, a co dopiero o pokochaniu mówić :thinking to temat rzeka u mnie, niestety.

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 18 paź 2018, o 20:04
przez cabochard
Cokolwiek robisz np. odkurzasz, wydatkujesz na to energię. Dedykowanie polega na intencji poświęcenia tej energii w jakimś celu np. odchudzania. Możesz powiedzieć w myślach: dedykuję tę energię w intencji odchudzania itp..

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 13 maja 2019, o 09:23
przez White_Owl
Hej.
Chciałbym nieco odświeżyć temat, ale nieco w odwrotną stronę. Większość z was próbuje schudnąć, a ja bym chciał wręcz odwrotnie :). Czy ktoś próbował nabrać nieco ciała czy może nawet masy mięśniowej (albo po prostu zdrowego wyglądu)? Nie piszcie żebym jadł więcej bo ileż można jeść :p... Wiem że problem tkwi w głowie.

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 13 maja 2019, o 21:20
przez Slonce
Ja wprawdzie nie miałam problemu z przybraniem na wadze choć może tak było, ale w tym drugim kierunku :D Myślę, że powinieneś przyjrzeć się swoim przekonaniom, co myślisz o sobie, czy zawsze miałeś problemy ze zbyt niską wagą, czy to trwa od pewnego czasu? Czy odczuwasz w swoim życiu lęk, niepokój lub długotrwały stres? Jeśli tak, to czy potrafisz sobie z nim poradzić? Czy w Twoim życiu wydarzyła się jakaś sytuacja związana lub powiązana z wagą, z jedzeniem? Coś, co mogło sprawić, że Twoja podświadomość wyznacza tą granicę. Myślę, że na początek warto zająć zajrzeć w wgłąb siebie, żeby wyłapać to, co sprawia, że Twoje ciało nie przybiera na wadze. Pomijam oczywiście inne aspekty fizjologiczne, które też mogą mieć wpływ na ujemny przyrost wagi.

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 14 maja 2019, o 10:00
przez mrO
White_Owl napisał(a): Nie piszcie żebym jadł więcej bo ileż można jeść :p... Wiem że problem tkwi w głowie.


Jedz więcej... W każdym przypadku jeśli ktoś odwołuje się żeby nie pisać "jeść więcej" to zawsze polecam ułożyć sobie zdrowa dietę około 2500 kcal i spróbować chociaż przez jeden dzień to wszystko zjeść. Jeśli z czystym sumieniem uda ci się to to zrób tak przez 30 dni tylko z większą kalorycznoscia, np na 2800/3000.
I żadnych pustych kalorii, tylko zdrowe jedzenie. Pustymi kaloriami bardzo łatwo wbić nawet i więcej niż 3000kcal. Spróbuj to zrobić ze zdrowym jedzeniem :haha:

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 14 maja 2019, o 11:59
przez White_Owl
@mrO
Miałem dietę i jadłem około 3000 kcal dziennie. Do tego ćwiczyłem 3 razy w tygodniu. Efekt był ale słaby. Wg mnie to bardziej rzeczy które poruszyła Slonce.
No bo jak to jest że niektórzy jedzą mało i świetnie wyglądają a inni jedzą że aż im niedobrze i waga ledwo rusza?
Wydaje mi się że wiem gdzie tkwi mój problem i jak go rozwiązać. Jestem przekonany że to problem moich przekonań (masło maślane ^^). Muszę się nieco przeprogramować no i zaakceptować siebie przede wszystkim. Od zawsze miałem problem z wyglądem mojego ciała. Trochę takie błędne koło - nie lubię siebie bo tak wyglądam - wygladam tak bo nie lubię/nie akceptuję siebie.
Faktycznie akceptacja siebie i miłość do siebie to podstawa. Muszę nad tym popracować.
Dzięki :)

Re: Sylwetka marzeń i prawo przyciągania.

PostNapisane: 14 maja 2019, o 12:22
przez mrO
To trzeba było zwiększyć bardziej :) Temat malowany setki raz przez lata na forach tematycznych. Zawsze mówi się o tym samym, jednak zawsze zainteresowany wie lepiej.
Problem leży albo w diecie albo w treningu. Zachęcam do przyjrzenia się obu rzeczom. Albo skorzystać z pomocy instruktora. Powie ci to samo i zagwarantuje rezultaty uświadamiając własne błędy.