Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

przyciąganie spraw materialnych, pracy, kreowanie obfitości

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez Daniel » 29 lip 2017, o 14:46

Wracając do tematu bogactwa, aby nie robić zbytnio offtopu, parę pozostałych rzeczy, do których zrozumienia zainspirowały mnie, między innymi, Wasze wpisy:

-pojęcie bogactwa jest przestrzennie względne - w każdym kraju bogactwo oznacza coś innego - inną sumę pieniędzy czy stan majątku. W Australii, gdzie mieszkam, przeprowadzono ostatnio ankiete gdzie 3 na 5 osób stwierdziły, że posiadanie miliona dolarów (AUD - ok. 800 tys USD) to nie jest jeszcze bogactwo...

-pojęcie bogactwa zmienia się również czasowo - pamiętam jak mój dziadek opowiadał, że w jego dzieciństwie bogactwem był... rower. Kto dzisiaj uważa za bogatego posiadacza roweru? ;) Prawdopodobne, że co dzisiaj uważamy za luksus, za 1-2 pokolenia będzie standardem.

-powszechne posiadanie bogactwa przyzwyczaja do bogactwa - można zastanawiać się czy jest się bogatym, tymczasem - 1 na 10 osób na planecie nie ma dostępu do świeżej wody, 1 na 3 osoby - nie ma dostępu do toalet. mam wrażenie, że będąc odpowiednio urodzonym, nawet w kraju który nie jest uważany za większość rodaków za bogaty jak Polska, z zarobkami na poziomie średniej krajowej - z automatu trafiasz się do grupy 10% najbogatszych ludzi świata

-powyżej pewnego pułapu zarobków - w 2010 było badanie wyznaczające go na 75k USD na rok (dla USA), wzrost dalszy wzrost zarobków nie wpływa bezpośrednio na wzrost komfortu i zadowolenia z posiadanych rzeczy. mialem co do tego wątpliwości, ale pierwszy punkt z tej listy mi to ostatnio rozwiał - po prostu myślę, że ta granica jest różna dla różnych krajów, a pewnie nawet i grup społecznych

-pomijając już aspekt bogactwa, można też, w relacji do punktu powyżej, wyznaczyć granicę pewnego komfortu i bezpieczeństwa finansowego, czyli minimum pozwalającego na w miarę spokojne i bezstresowe życie. jak wyżej, jest to również indywidualna sprawa

-bogactwo to wolność wyboru - ale prawdziwego i nieskrępowanego wyboru. Doznałem w życiu biedy - i to na takim ekstremalnym poziomie, jako student dylemat - browar czy śniadanie był rzeczą prawdziwą i realną. Rozumiem dlatego ludzi, którzy kupują odzież używaną. Ale dopiero ostatnio zrozumiałem, że bogactwo to nie wybór między szmateksem A albo szmateksem B, ale między szmateksem a Armanim. Albo Versace. Albo czymkolwiek innym co zechcę - im bardziej jestem bogaty, tym szerszą mam gamę do wyboru.

-wewnętrznie dotychczas czułem, że będąc coraz bogatszy, hmm, może nie tyle muszę, co powinienem wybierać rzeczy z górnej półki. I właśnie zdałem sobie sprawę, że to sztuczna presja - nie wiem skąd takie przekonanie, ale nie musi ono być prawdziwe

-w sumie, wybór dóbr luksusowych - to nie tyle wybór dyktowany przez rzeczywistą wartością dodaną przedmiotu, co często przez status i prestiż jaki zakupiony przedmiot ma podkreślać. Rozumiem, że niektórzy czują się przez to dowartościowani, ale mając w miarę zdrową samoocenę i raczej nie demonstrując wielkiej chęci szpanowania, takie wybory są raczej zbyteczne

-druga, bardziej pragmatyczna sprawa, to fakt, ze dobra luksusowe - a przeanalizowałem ich kilkanaście głównych grup - prezentują kiepski stosunek wartości do ceny. Jaśniej - często kupujemy nie samą wartość użytkową, jakość czy materiały - które mogą być podobne do produktów znacznie tańszych, ale jak wspomniałem wyżej - prestiż, status, eleganckie opakowanie, kampanie marketingowe, wrażenie zakupu z przyjemnego miejsca, itd. Ciekawostka, owe dodatki to w niektórych dobrach luksusowych 80-90% ceny. Być może, te rzeczy mają dla kogoś wartość, hmm... Osobiście, chyba tylko w kilku przypadkach znalazłem prawdziwą wartość dodaną, za którą gotowy byłbym zapłacić więcej.

I to chyba na tyle w temacie, szanowni koledzy i koleżanki - życzę udanego weekendu :)
Avatar użytkownika
Daniel
 
Posty: 16
Dołączył(a): 22 lip 2017, o 14:14
Podziękował : 1 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez Born1975 » 13 gru 2018, o 19:42

Wątek jest na temat bogactwa, więc by nie zakładać nowego tematu wstawiam film jak jesteśmy z tego bogactwa okradani nawet o tym nie wiedząc. Ja o tym wiem od dawna, a teraz Rafael Badziak zrobił nagranie na ten temat. Zobaczcie i pomyślcie jakie są alternatywy, by nie dać się tak perfidnie okradać.

Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2299
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 870 razy
Otrzymał podziękowań: 631 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez michu » 11 cze 2020, o 02:18

Myślę że największym bogactwem jakie człowiek może sobie ofiarować, jest on sam. Zobaczenie w sobie najwyższej wartości jako istoty, przyniesie nam największe bogactwo niezależnie od tego ile będziemy zarabiać. Kiedy w pełni zaufamy sobie i zobaczymy siebie jako kompletną, integralną całość. Kiedy pokochamy siebie w pełni. To jest największe bogactwo jakie można w życiu zdobyć, nikt nigdy go nam nie odbierze. Zobaczcie ilu Holywoodzkich aktorów wpada w depresję, ilu sławnych muzyków opływających w kosztownościach, nie mogących odpędzić się od fanów kończy swój żywot w bólu i cierpieniu, z butelką whisky w jednej ręce i torebką kokainy w drugiej. Czy to jest bogactwo?

Zobaczcie tylko, jak destrukcyjny jest wpływ telewizji, wiadomości i mediów społecznościowych na nasze życie. Jak przyjmowanie gotowych zlepków informacji które mają już zawartą tezę, które tworzą kontrast i podział, potrafią spłycić i ograniczyć możliwości naszych pięknych umysłów. Przestajemy myśleć samodzielnie, stajemy się leniwi. Przyjmujemy czyjeś paskudne poglądy przedstawione jedynie w ładnym opakowaniu, zaczynamy taktować je jako swoją prywatną opinię nawet się wcześniej nad tym nie zastanawiając. W tej konsumpcyjnej batalii która toczy się od lat pomiędzy producentami programów telewizyjnych, filmów, seriali i wszelkich dóbr materialnych a nami – zwykłymi codziennymi konsumentami, to właśnie my każdego dnia przegrywamy tą batalię. Każdego dnia dajemy się zwieść fałszywym obietnicom, wyolbrzymionym problemom, chorej nienawiści i sztucznym podziałom. Te wszystkie nisko wibracyjne elementy medialnej propagandy wpędzają nas w coraz większe odosobnienie. Oddzielamy się od własnej świadomości, zapominamy o tym kim naprawdę jesteśmy. Natłok informacji atakuje nas z każdej możliwej strony, reklamy na ulicach, przy drogach, w telewizji i internecie. Szpiegujące algorytmy śledzące aktywność by móc później oferować produkty najbardziej zbliżone do upodobań konsumenta. Nawet w internecie już nie można czuć się bezpiecznie, anonimowo. Portale społecznościowe dające złudzenie bogatego życia społecznego, a budujące tylko mur między ludźmi. Człowiek szuka ukojenia dla swej samotności szukając aprobaty w liczbie polubień i ilości komentarzy. Bez namysłu sprzedajemy swoją prywatność nie zastanawiając się nad tym, czy ktoś kiedyś może wykorzystać to przeciwko nam.

To wszystko brzmi niewiarygodnie smutno i ponuro, ale tak obecnie wygląda świat zdominowany przez internet, smart-fony i globalne korporacje. Świat w którym ludzie mając w pracy odrobinę czasu dla siebie, podczas przerwy wolą siedzieć wciąż ze wzrokiem skupionym na telefonie zamiast skupiać się na rozwijaniu swoich zdrowych relacji z innymi ludźmi. Świat wyglądający na bogaty, zakrywa pustkę która w nim tkwi. Ludzie wciąż biegną za czymś, co tę pustkę w jakiś sposób w nich uzupełni. Tylko wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że przecież tak naprawdę nie ma żadnej pustki. Jest tylko poczucie pustki, nikomu nic nie brakuje. Każdy jest pełnią. Pustka którą nam wmawia świat to iluzja. Ubóstwo duchowe, to jest to z czym mierzymy się w dzisiejszych czasach. To przeciwny biegun bogactwa, o którym mowa.

Zatracamy się w tą otchłań każdego dnia, ale w każdej chwili mamy możliwość odwrócenia się od tego wszystkiego i podążenia w przeciwnym kierunku. W każdej sekundzie naszego życia mamy wybór. Jakiego dokonamy, to zależy tylko od nas. Mając świadomość własnej śmiertelności w tym doczesnym świecie, o czym możemy pomyśleć? Jak wyglądałby dzień kiedy będąc u schyłku życia spojrzałbym wstecz i zobaczył bezcelowe poddawanie się wpływom otoczenia i płynięcie z nurtem konformizmu? Co wtedy bym poczuł? Zapewne głęboki żal, świadomość bezpowrotnie zmarnowanego życia, smutek i tęsknotę za tym czego już nigdy nie mógłbym odmienić. Poczucie bycia wykorzystanym i zwiedzionym przez manipulacje i kłamstwa którym sam poświęcałem tak wiele uwagi. Tęsknotę za integracją ze społeczeństwem która mogła kwitnąć prawdziwym życiem a stała się tylko marnym surogatem na ekranie smart-fona. Czy chciałbym tak przeżyć swoje życie? Bynajmniej.

Ja sam wreszcie zacząłem zmierzać tam, gdzie chcę się naprawdę udać. Do swojego własnego celu. Pracuje nad sobą inwestując swój czas w siebie samego. Niech zarzucają mi egoizm, niech nazywają ignorantem który nie interesuje się polityką i wydarzeniami ze świata. Dla mnie najważniejszy jest mój świat i to w jaki sposób ja sam mogę na niego wpływać. Wiem że to wszytko jest właściwe dla mnie i czuję się z tym wszystkim znakomicie. Troszczę się o siebie bowiem kocham siebie. Jestem czymś więcej niż tylko zlepkiem komórek i żywych tkanek z mózgiem na karku. W środku przez moje serce przepływa czysta świadomość podłączona do źródła. Przybiera na sile dodając mi energii i motywacji do życia.

Wielu ludzi egzystuje zapominając jak żyć. Poświęcają swój czas nie swoim sprawom, żyją cudzym życiem a ich własne przechodzi tuż obok niepostrzeżenie jak cień. A przecież życie to dar który możemy podziwiać i doświadczać każdego dnia kiedy tylko otwieramy oczy i witamy nowy dzień. To od nas zależy gdzie powędruje nasza uwaga i co zrobimy z naszym wolnym czasem. Czy wykorzystamy go kreatywnie, czy zrobimy coś dobrego dla siebie. Czy pójdziemy na basen, na siłownie, czy napiszemy jakąś interesującą historię. Namalujemy obraz, pójdziemy na casting do filmu, zaśpiewamy i zagramy komuś na gitarze. Nauczymy się grać na pianinie, wejdziemy na najwyższą górę Europy, a może zwiedzimy jakiś egzotyczny kraj? Możliwości są nieograniczone, a ograniczenia stawia tylko nasz własny umysł, sabotując nasz wolny wybór. Mam na myśli w szczególności umysł ukształtowany przez wszechobecny przytłaczający konsumpcjonizm, który jest nam narzucony od kołyski.

Mamy wspaniałe narzędzia do pracy nad sobą. Utrzymywanie świadomości w Tu i teraz, docenienie tego co posiadamy, wdzięczność za to co mamy i co do nas zmierza. Ufność i wiara w lepsze jutro. Przekonanie o tym że wszystko zmierza w dobrym kierunku, uświadomienie sobie potęgi własnej mocy. Dostrzegając pozytywy, więcej pozytywnych wydarzeń doświadczamy w swoim życiu. Nasza dusza się raduję, my mamy coraz więcej chęci by poświęcać swój czas w dobrej intencji, z korzyścią dla nas samych. Budujemy twierdzę w swoim głębokim nieśmiertelnym wnętrzu, cegiełka po cegiełce dodając coraz to nowe elementy budowli. Potęga nie tworzy się w ciągu jednego dnia, potrzebuje czasu by wyrosnąć i dojrzeć. Ta forteca w nas samych to największe bogactwo. To nieustanny proces tworzenia lepszej wersji samego siebie który jest permanentny i przynosi tylko coraz więcej i więcej korzyści, im bardziej go zgłębiamy. Jeżeli damy się zdominować prokrastynacji, pozwolimy by inercja ogarnęła nasze dusze, ryzykujemy tym samym wpadnięcie w błędne koło powtarzalności schematu z którego może być ciężko się wydostać. Nie zapominajmy o tym kim jesteśmy. Marek Aureliusz napisał: w momencie kiedy nie mamy ochoty wstać, by pomyśleć sobie "Budzę się do trudu człowieka". Takie nasze zadanie, każdego dnia doskonalić własne doświadczenie życia na ziemi, stawiać czoła wyzwaniom, kształtować i hartować charakter. I najważniejsze by czerpać z tego przyjemność i satysfakcję. Życie bowiem to miłość, najpotężniejsza siła w całym wszechświecie. Pamiętajmy o tym. Miłość i zaufanie do samego siebie to największe bogactwa, jakie możemy sobie ofiarować.
Lepiej być szczęśliwym, niż mieć dobry humor

Za ten post autor michu otrzymał podziękowania - 4
Agis, celestia, Wenus21, Świetlista
Avatar użytkownika
michu
 
Posty: 61
Dołączył(a): 7 wrz 2018, o 12:16
Podziękował : 50 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez Dream Walker » 11 cze 2020, o 22:38

Choc wiem, ze mowi sie o bogactwie duchowym, slowo to kojarzy mi sie glownie materialnie i oznacza ilosc pieniedzy taka, by jednoczesnie nie musiec pracowac do konca zycia, jak tez nie zastanawiac sie nad cenami zakupowanych w sklepach przedmiotow - plus oczywiscie jakas godna poduszka finansowa i wlasne mieszkanie lub dom.

Natomiast luksus oznacza dla mnie robienie tego, co sie lubi i otaczanie sie przedmiotami, ktore nam sie podobaja. Pewna dawke luksusu kazdy z nas moze miec :) - wystarczy nie zadowalac sie polsrodkami.
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 191
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez michu » 13 cze 2020, o 03:55

Bardzo, bardzo Ci dziękuję Draeam Walkerku za Twój post. Naprawdę pozwolił mi spojrzeć głębiej, mocno skłonił mnie do refleksji nad bogactwem i doznałem olśnienia na tak prosty fakt, a tak istotny że koniecznie muszę się z wami podzielić moimi przemyśleniami.

Za wczorajszy mój post wybaczcie, bo to straszny offtopic, choć poruszający ważne kwestie zaledwie majaczący gdzieś blisko tego tematu o którym mówimy.

Choć miłość własna jest bogactwem jak wszyscy pisaliśmy, tak samo bogactwo duchowe jest istotne. Bogactwo materialne również jest ważne i również jest bogactwem. No dobra, ale co czyni je tym bogactwem? Dlaczego my nazywamy je bogactwem?

Spójrzcie na to z tej strony. Pierwsze skojarzenie dotyczące bogactwa często tożsame jest z posiadaniem dużej ilości dóbr materialnych bądź pieniędzy na koncie. I masz w tym Dream Walker absolutną rację, to wynika również z faktu że w tę stronę jesteśmy programowani już od dzieciństwa. Ale jeśli spojrzeć na to nieco z boku, ile razy nawet nie będąc tego świadomymi używamy słowo "bogactwo" w bardzo różnych kontekstach.

Można powiedzieć przecież że ktoś pochodzi z bogatej rodziny. Wtedy od razu przychodzą nam na myśl bogaci rodzice, dobrobyt materialny, a więc pieniądze. Ale jeśli na przykład powiemy, że ktoś ma bogate życie towarzyskie - bogactwo nabiera zupełnie innego sensu. Wtedy już nie utożsamiamy go z pieniędzmi. Kiedy mówimy że ktoś ma bogate słownictwo, raczej jest to dalekie od skojarzenia tego określenia z zerami na koncie. Ktoś może mieć bogato ozdobione wejście do ogrodu, wtedy na myśl przyjdą nam pachnące kwiaty kwitnące u wejścia. Czy one muszę kosztować miliony? Tak samo ktoś może mieć bogatą kolekcję znaczków, bogate doświadczenia życiowe, itd. Można by jeszcze długo wymieniać. No ale co z dalej tym bogactwem, dlaczego coś jest dla nas bogactwem? Co czyni bogactwo bogactwem?

Otóż to, jaką my nadamy czemuś wartość
. Że ponownie posłużę się przykładem osoby która ma bogate życie towarzyskie. Znaczy to tyle, że spędza czas z wartościowymi dla siebie ludźmi. A więc ma to dla niej wartość i czuje się przez to bogata. Tak samo właściciel myjni samochodowej, z której dochodów mimo iż nie wychodzi jak rentier bo przykładowo zarobi tyle co na etacie, to i tak będzie się czuł bogaty. Bo osiągnął wartościowy dla siebie cel. Dla kogoś innego to może być jakaś obskurna myjnia na zadupiu, ale dla tego człowieka - właściciela tej myjni - będzie to olbrzymie bogactwo. Ponieważ osiągnął wartościowy dla siebie cel. Ponieważ tę wartość nadał czemuś - i dla nikogo innego nie musi to być wartościowe. Dla niego jest. Dlatego czuje się bogaty.

Kojarzymy to bogactwo tak często z dobrami materialnymi, że weszło to już na dobre do naszego słownika. Mówimy do ukochanej "mój skarbie", albo "moje skarby" o naszych dzieciach. Skarb często kojarzy się z kuframi pełnymi złota zakopanymi na tajemniczej wyspie przez piratów, albo jaskinią odkrytą przez Hrabiego Monte Christo na środku morza. Garncem złota na końcu tęczy. W stanach komplementując kobiety często używa się zwrotu: "Wyglądasz jak milion dolarów" (naprawdę?). Nie dziwmy się zatem, że bogactwo w pierwszej kolejności może kojarzyć się z dobrami materialnymi, żyjemy w czasach globalnego konsumpcjonizmu. Ale bogactwo przede wszystkim powiązane jest z wartością.

Ale idąc dalej, pomijając zwroty przywodzące na myśl bogactwo materialne, dlaczego zatem mówimy "mój skarbie" do ukochanego/ukochanej? Ponieważ ta osoba jest dla nas wartościowa. My nadaliśmy jej szczególną wartość, i dla nas jest ona szczególnie wartościowa. I też przez to czujemy się bogaci.

Bogatym jest ojciec, który zawsze marzył o tym, by założyć rodzinę jeszcze na długo przed tym nim poznał swoją ukochaną. Bogatym jest ktoś, kto wydał swoją pierwszą w życiu książkę, ktoś kto odważył się sięgnąć po coś, czemu nadał tę wartość dużo wcześniej. To nadawanie wartości czyni bogactwo bogactwem. Dlatego kiedy pisałem wcześniej że dostrzeżenie w sobie dużej wartości to bogactwo. Bo my nadaliśmy sobie wartość, zobaczyliśmy siebie jako kogoś wartościowego, zobaczyliśmy w sobie kogoś więcej. I czujemy się przez to bogaci.

Dla bezdomnego który po latach spania pod mostem i jedzenia ze śmietnika, jeśli dostałby od kogoś nagle kawalerkę i pracę, byłoby to niewyobrażalne bogactwo. Bo on potrafiłby dostrzec w tym ogromną wartość dla niego. Potentat naftowy nigdy nie spojrzałby na to w ten sposób, dla niego było by to pewnie kompletnie bezwartościowe. Ale dla tego bezdomnego by miało wartość i mógłby się przez to poczuć bogaty.

Bogatymi ludźmi są też Ci, którzy kierują się w życiu wartościami w które wierzą. Nikt inny w ich wartości wierzyć nie musi, ale to są ich wartości i jeśli będą się nimi kierować - będą wieść bogate życie.

Tyle przemyśleń mnie naszło na wieczór, a właściwie prawie już ranek kiedy to piszę. Ale zastanówcie się nad tym, wszystko co w waszych oczach jest wartościowe, czyni was bogatymi ludźmi.

Pozdrawiam :)
Lepiej być szczęśliwym, niż mieć dobry humor

Za ten post autor michu otrzymał podziękowanie od
Agis
Avatar użytkownika
michu
 
Posty: 61
Dołączył(a): 7 wrz 2018, o 12:16
Podziękował : 50 razy
Otrzymał podziękowań: 69 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez Dream Walker » 13 cze 2020, o 11:57

Oczywiscie, mozna rowniez uzywac slowa „bogactwo” w innych kontekstach, na przyklad tych, o ktorych wspomniales. To kwestie doboru slow i osobistych preferencji.

Na przyklad rozwoj duchowy nie kojarzy mi sie z bogactwem, choc moglabym Ci przyznac racje, ze osoba, pracujaca nad soba pod tym wzgledem, jest np. samowystarczalna emocjonalnie i, co wiecej, jest w stanie udzielic innym wsparcia / podzielic sie / czyli w przenosni ma wiecej jakiegos „dobra” = jest w pewnym sensie „bogata”.

Wazne jest, abysmy - nieistotne w jaki sposob sie wypowiadamy - starali sie jasno i klarownie przekazac swoje mysli i zrozumiec druga osobe.
Avatar użytkownika
Dream Walker
 
Posty: 191
Dołączył(a): 10 sty 2020, o 23:54
Podziękował : 151 razy
Otrzymał podziękowań: 38 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez magicmind » 3 lip 2020, o 09:25

Można być szczęśliwym mieszkając w małej kawalerce wynajmowanej i nieszczęśliwym w ogromnej willi z basenem.
Można być szczęśliwym jeżdżąc 20 letnim samochodem, i nieszczęśliwym w najnowszym Lambo.

Dla mnie prawdziwym bogactwem jest wolność i pasja życia. Rzecz jasna , dobrze jest nie mieć zmartwień finansowych czy uwiązania do znienawidzonej pracy, ale to też nie jest tak ,że ekstremalne bogactwo materialne gwarantuje tą wolność i pasje życia.

Dlatego potrzebowałem kilku lat aby zrozumieć czym dla mnie jest bogactwo i czego w życiu szukam.
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowania - 5
Anka12, feniks, Grace, Infinity, michu
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?

Postprzez Grace » 5 lip 2020, o 14:11

właśnie częściowo chciałam to napisać, że dla mnie bogactwo to wolność, ale bardziej w kontekście wolność wyboru, dużo możliwości i brak ograniczeń m.in. finansowych do spełniania w życiu wszystkiego czego dusza zapragnie, albo przynajmniej większości, myślę też, że bogactwo to dla mnie też spokój, brak zmartwień o rzeczy materialne
"Spakowałam manatki, ruszyłam po własny sen. I gdzieś czeka ten szczyt, czymkolwiek on jest. Masz gwarancję, że tam kiedyś spotkamy się. Wokół mnie tylu ludzi, chcę widzieć lepszy świat, mieć więcej zysków niż strat."

Za ten post autor Grace otrzymał podziękowanie od
Agis
Avatar użytkownika
Grace
 
Posty: 38
Dołączył(a): 12 mar 2020, o 18:41
Podziękował : 58 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Poprzednia strona

Powrót do Praca, pieniądze i kreowanie obfitości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości