Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

przyciąganie spraw materialnych, pracy, kreowanie obfitości

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez trex » 10 sty 2021, o 19:07

Born1975 napisał(a):Nathalie ja się z Tobą zgadzam. Ludziom szkoda wydać kilkanaście złotych na kawę w Sturbacks, a biorą auto w leasingu lub w kredycie, gdzie rata wynosi powiedzmy 2000.

Na jedną rzecz chcę zwrócić uwagę.

Przekonania odgrywaja kluczowa role, choc wydaje sie ze jak czegos nie pamietamy to nie mialo to miejsce. Trzeba z nimi pracowac.
Ale samo pracowanie z przekonaniami za pomoca np programowania nie jest wystarczajace. Trzeba zaczac robic to, co chcemy wszczepic w nowy program. Nie mozna byc tylko w polowie w ciazy. To samo z programowaniem tudziez inna metoda zmiany przekonan. Nie mozna kilka godzin albo chwile nad tym pracowac a potem wracac do tego samego.
Zalozmy ze ktos pracuje nad przekonaniami zwiazanymi z kasa. Dostajesz jakąś tam wypłate. I wiesz ze pieniadz ma byc w obiegu.


Przekonania w bardzo dużym stopniu wynikają z wartości. Mówimy tu o pieniądzach i jeśli wartością nadrzędną są pieniądze, to nie będzie problemu, ale jeśli wartością nadrzędną będzie np. rodzina, to mogą się pojawić problemy. Jeśli cel, który chcemy osiągnąć, będzie wymagać opuszczania naszej rodziny na dłuższy czas, to może dojść do sabotażu, bo nasz nieświadomy umysł dbanie o rodzinę rozumie w sposób dosłowny, a pieniądze to dla niego abstrakcja. Jest jeszcze jedna kwestia. Wiele osób uważa jakąś wartość za nadrzędną, ale faktycznie nadrzędna jest inna. Ja sam tak miałem. Trzeba uważać, by nie wpaść w pułapkę i dokładnie określić nadrzędną wartość.


Zaintrygował mnie Twój ostatni akapit. Jeśli dobrze rozumiem mając na pierwszym miejscu rodzinę muszę przekonać tylko moją podświadomość, że te "abstrakcyjne" pieniądze są dla dobra mojego celu nadrzędnego? Czy taki lifehack nie skróci nam drogi w programowaniu własnego umysłu na obfitość? Zasadniczo nie podkopujemy swoich celów nadrzędnych. Przedstawiamy pieniądze naszej podświadomości jako znakomity środek do wzmacniania celu, który już mamy zakorzeniony, a nie stawiamy ich jako celu równorzędnego mogącego odciągać uwagę i uważność od pierwotnych przekonań. Dzięki temu możemy uniknąć autosabotażu.
trex
 
Posty: 26
Dołączył(a): 16 maja 2020, o 13:38
Podziękował : 19 razy
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Jak pozwolić sobie na obfitość i bogactwo...

Postprzez Born1975 » 10 sty 2021, o 23:01

trex napisał(a):Zaintrygował mnie Twój ostatni akapit. Jeśli dobrze rozumiem mając na pierwszym miejscu rodzinę muszę przekonać tylko moją podświadomość, że te "abstrakcyjne" pieniądze są dla dobra mojego celu nadrzędnego? Czy taki lifehack nie skróci nam drogi w programowaniu własnego umysłu na obfitość? Zasadniczo nie podkopujemy swoich celów nadrzędnych. Przedstawiamy pieniądze naszej podświadomości jako znakomity środek do wzmacniania celu, który już mamy zakorzeniony, a nie stawiamy ich jako celu równorzędnego mogącego odciągać uwagę i uważność od pierwotnych przekonań. Dzięki temu możemy uniknąć autosabotażu.


Żaden lifehack nie zadziała. Nieświadomy umysł, to nie jest to samo co podświadomość. Przez nieświadomy umysł należy rozumieć procesy odbywające się w częściach naszego fizycznego mózgu, głównie chodzi o mózg gadzi i układ limbiczny. Nad podświadomością można mieć kontrolę w dość dużym stopniu, nad procesami w pierwotnych częściach naszego mózgu już nie bardzo. Wyjścia widze dwa. Pierwsze to zmiana wartości. Ale skoro coś jest dla nas wartością, to nie będziemy chcieć tego zmieniać, a gdybyśmy chcieli, to byłoby bardzo trudnym zadaniem, o ile wręcz nie byłoby to całkiem niemożliwe (brak mi wiedzy, więc na 100% nie wiem). Co nie oznacza, że tak będzie zawsze. Nasze wartości wraz z upływem czasu same się zmieniają i jest to całkiem naturalne, ale na taką samoistną zmianę można by było czekać i kilkadziesiąt lat. Drugie wyjście to zaplanowanie innej drogi prowadzącej do celu. Czyli na przykład zamiast wyjazdów praca przez internet, w razie potrzeby także w niedzielę i święta. Oczywiście każdy musi sam dojść do tego, co dla niego będzie właściwe, choć pomoc kogoś, kto ma o tym pojęcie, pozwoli skrócić czas, a często zdarza się tak, że druga osoba dostrzeże coś, czego my nie widzimy. Tu podam przykład, którego chyba jeszcze nie opisywałem. Wyobraź sobie sytuację, że jest pociąg i luksusowy przedział. W tym luksusowym przedziale jest dostępne totalnie wszystko, co tylko może być, łącznie ze złotymi klamkami. Krótko mówiąc full wypas. I w tym przedziale jest sobie jakaś osoba. Będąc w środku, czuje się super, no bo przecież luksus... Nie dostrzega tego, że na zewnątrz na wagonie, w którym jedzie, jest napisane: "W tym przedziale jedzie idiota". I tak samo jest z naszym umysłem- pewne rzeczy łatwiej dostrzec innym osobom niż nam samym.

A wracając do celów, wartości, nieświadomego umysłu itd. tu napisałem o tym znacznie więcej, więc polecam poczytać dla większego zrozumienia tematu: viewtopic.php?f=3&t=994
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2331
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 876 razy
Otrzymał podziękowań: 650 razy

Poprzednia strona

Powrót do Praca, pieniądze i kreowanie obfitości

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości