Jesteś początkiem wszystkiego.

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez vint » 18 lip 2019, o 16:41

Born1975 napisał(a):
vint napisał(a):Znam osobę, która nie umie czuć się szczęśliwą bez powodu. Co i rusz próbuje, ale nie ma w sobie naturalnego poczucia szczęścia. Nigdy nie miała. Rzeczywistość dokoła ją przygniata i nie umie tego wyłączyć bo nie da się wyłączyć świata, polityki, itd.


A ja uważam trochę inaczej. Ta osoba skupia się na rzeczywistości wokół siebie. Skupia sie na tym, że coś ją przygniata, skupia się na świecie polityki itd.


Tak, jasne. I w pewnym sensie zazdrości tym, którzy patrzą na rzeczywistość bez emocji. Np. na śmieci w krzakach w lesie, na informacje o tym, że ryby w oceanie jedzą plastik, itd.

Born1975 napisał(a):To nie jest kwestia tego, że ona nie potrafi czuć się szczęśliwą bez powodu, tylko kwestia tego na czym się skupia. Szczęście nie jest emocją samą w sobie tylko stanem emocjonalnym, na który może się składać wiele czynników. Może to nie znaczy, że musi. Bo można się skupić na odczuwaniu szczęścia. A jeszcze lepiej zamiast na samym szczęściu skupić się na odczuwaniu wdzięczności, a wtedy poczucie szczęścia wystąpi z automatu. Powtórzę teraz coś co już na tym forum było pisane wielokrotnie: energia podąża za uwagą.


Abolutna racja. Nie ma tylko siły wyłączyć myśli o tym co napisałam powyżej.

Born1975 napisał(a):
vint napisał(a):Jeśli jest jakas metoda zamiany melancholika w radosnego sangwinika (chyba tak) to chętnie poczytam!


Nic mi nie wiadomo o żadnych materiałach pisanych na ten temat. Ale poczytaj książkę "Odważ się marzyć" Florence Littauer- być może tam coś znajdziesz. Ja czytałem tą książkę lata temu i już dokładnie nie pamiętam jej treści.


No w sumie przykłady które podałeś w swoim wcześniejszyś poście pod to podchodzą. tzn. nie tyle zmiana z jednego na drugie ile wykształcenie w sobie cech, które należą do przeciwstawnej osobowości. Respekt! :)
vint
 
Posty: 61
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez Born1975 » 18 lip 2019, o 16:44

Vint wziąłem się za pisanie obiecanego kiedyś posta o termostacie prawa przyciągania. Piszę to w notatniku, bo to dość skomplikowany temat. Nie wiem, czy dziś uda mi się go dokończyć, ale jak już będzie, to znajdziesz tam sporo odpowiedzi na swoje wątpliwości.
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2275
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 21:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 858 razy
Otrzymał podziękowań: 610 razy

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez Scarlett » 18 lip 2019, o 16:45

Oczywiście, ale przyciągnie tym kolejne powody do melancholii, czyż nie?

Zawsze może chcieć się zmienić. Albo kiedy kiedyś "coś w nim pęknie" to się zmieni. Ale czy będzie chciał? Czy jednak mu tak dobrze?
Bo jak mu tak dobrze to będzie stosował PP w drugą stronę - nie kreacji marzeń, a wszelkich plag egipskich.

jest to bardzo bliska mi osoba, z którą często rozmawiam i dyskutuję na te tematy. Oczywiście mówię o tym o czym usłyszałam od niej. Użyłam akurat takiego przykładu bo jest on podobny do mojego (dlatego się dobrze rozumiemy pod tym względem, bo jesteśmy "smutasami z natury").

Nawet jeżeli ktoś jest bliski, to tak jak mówię - to co ktoś czuje i to co jest w nim na 100% wie tylko on sam.
Nawet najbliższa mi osoba nie wie wszystkiego co się dzieje we mnie. To niewykonalne. Forma na amen.
Smutasku z natury, przyznaj -dobrze Ci z tym? :P
Tak jak mówię - to kwestia chcenia. Z jednej strony niby ktoś chce, ale z drugiej jest mu tak dobrze, że wewnątrz wcale tego nie chce.
To tak jak z tymi milionami. Kiedyś pewne osoby ze starego forum śmiały się ze mnie, że co ja niby przyciągnełam? Że faceta? Że pracę? Że sukienki? Pss, a co to za przyciągnięcie! Przecież jakbym była tak dobra w PP to już dawno byłabym milionerką, podróżowała po świecie i nie musiała pracować. Tylko te osoby nie zdały sobie sprawy z tego, że może ja wcale tego nie chce? Że wyznacznikiem super świadome życia nie są te miliony. Może komuś jest dobrze tak jak jest? Np. był tutaj temat o pracy na etat i własnym biznesie. Mi odpowiada praca na etat, bo jak wyjdę o 15:30 to już niczym nie muszę się przejmować, mam pracę taką jaką chciałam mieć. A każdy jest inny.
Wracając do milionów. Mam świetne programowanie na miliony - tak właśnie na miliony, multimiliony. I miałam słuchać tego programowania razem z mrO, jako że mieszkamy razem to możemy sobie puścić z głośniczka i razem sobie programowac - w końcu dwie PP-owe osoby. Problem był jeden... Nie chce nam się :P I tym sposobem programowanie leży na dysku a my mamy to gdzieś i dobrze nam jest tak jak jest.
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3214
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1934 razy

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez vint » 18 lip 2019, o 16:52

Scarlett napisał(a):A w ogóle to jakiś mit, że trzeba być szczęśliwym. Mamy się czuć DOBRZE. Jak Ci dobrze kiedy jesteś nieszczęśliwa to po co to zmieniać? Na siłę nie można nic zrobić. I tutaj jest ten haczyk - komuś jest dobrze tak jak jest więc NIE CHCE się zmieniać. A jak nie chce się zmieniać to wynika to z tego, że jemu jest tak dobrze i żadne słowa o tym, że świadomie można mieć miliony i faceta marzeń nie sprawią, że tej osobie się odmieni bo jest jej dobrze tak jak jest.
To jest paradoks osób, które z jednej strony chcą coś sobie przyciągnąć i mieć życie z marzeń, ale z drugiej strony to im jest w sumie dobrze. Boją się zmian, boją się wyjść ze strefy komfortu. Zresztą... za każdym razem jak stawiam kolejne zdanie to pokazują mi się brakujące elementy z pigułki PP wiec wszystko wraca do niestosowania PP ze zwyczajnego braku chęci.


:) są ludzie dla których to co dla innych znaczy "czuć się dobrze", to w ich świecie stanowi pełnię dzikiego szczęścia.

Scarlett napisał(a):A co do Tego ciągłego wałkowania czy jak ktoś jest melancholikiem to może się zmienić na inny typ - może. Mi się zmieniło. Zmieniło się też mojej koleżance. Kiedyś na nią i inną jej koleżankę mówiliśmy "doły", bo były wiecznie zdołowane. A teraz jest zupełnie innym człowiekiem. Doświadczenia odmieniają ludzi i chyba każdy z nas wie, że odmieniają. W dobrą i niestety w złą stronę też.


Tutaj pozwolę sobie się nie zgodzić. Uważam, że doły, o których piszesz wynikały z zewnętrznych okoliczności, ale zawsze miałaś silny charakter (albo przynajmniej, wybacz!, predyspozycje ku temu) i pod wpływem doświadczeń i postanowień Twoja "prawdziwa konstrukcja psychiczna" się zwyczajnie uwydatniła.

Scarlett napisał(a):Każdy z nas ma wolną wolę (kolejny element PP) i jeśli podjął decyzję, że on nie chce, bo jemu jest w tym błotku dobrze to tego nie zmieni. A jak mu jest niedobrze tak autentycznie to zmieni i już. Ja tak miałam. Już miałam dość i zmieniłam. Jedni robią to od razu a innym zajmuje więce czasu. A jak zajmuje więcej czasu to im się odechciewa. Tak to wygląda. Ale wszystko zależy od naszego chcenie, a nie predyzpozycji i o tym już jest powyższy post.


Nie do końca czuję się (jeszcze) przekonana, ale dziękuję pięknie za dyskusję! :) :kwiatek
Podumam nad tym bo wiem, że piszecie tu z własnego pozytywnego doświadczenia i tak bardzo chcę żeby to wreszcie zadziałało w moim (i nie tylko!) życiu podobnie jak i u was.
vint
 
Posty: 61
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez vint » 18 lip 2019, o 16:53

Born1975 napisał(a):Vint wziąłem się za pisanie obiecanego kiedyś posta o termostacie prawa przyciągania. Piszę to w notatniku, bo to dość skomplikowany temat. Nie wiem, czy dziś uda mi się go dokończyć, ale jak już będzie, to znajdziesz tam sporo odpowiedzi na swoje wątpliwości.


Na coś się przydałam! :)
vint
 
Posty: 61
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez Scarlett » 18 lip 2019, o 16:57

Wszystko w swoim czasie :kwiatek
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3214
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1934 razy

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez vint » 18 lip 2019, o 16:59

Scarlett napisał(a):Smutasku z natury, przyznaj -dobrze Ci z tym? :P


Bez bicia przyznaję, że nie! :) I wiem (też się przyznaję!), że dużo smutów przyciągam. Ale wiem, że w moim przypadku jest dużo oporów i silnych przekonań z dzieciństwa. Plus (ojej, aż się wstydzę) skłonność do cierpiętnictwa. Ale pracuję nad tym!!!
vint
 
Posty: 61
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez Scarlett » 18 lip 2019, o 17:05

Więc nie szukaj usprawiedliwień w książkach i w innych miejscach, ale... zostaw to. Serio. Moim zdaniem nie pracuj nad tym, nie staraj się zmieniać. Pozwól się temu zadziać. To chyba najlepsze wyjście, bo szarpanie się z tym jest bez sensu moim zdaniem ;)
Odpowiedz sobie tylko w głębi serca na pytanie czy Twoje życie jest jakieś bardzo złe? Jest jakoś strasznie? Na pewno nie więc zacznij szukać tych dobrych stron. Jeśli Cie to pocieszy to nawet super extra pp-owa osoba ma czasem gorsze dni, bo takie jest życie :P
Wyżej sama sobie w sumie odpowiedziałaś na to czemu jest tak a nie inaczej. I wierz mi - można to zmienić. Tylko problem jest w tym, że w to nie wierzysz :P A jesli nie wierzysz.... No to tego :banan
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3214
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1934 razy

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez vint » 18 lip 2019, o 17:18

Hmm, ale jak pozwolę temu zadziałać, to taki "koktajl" raczej nie przyniesie nic dobrego, czyż nie? Z drugiej strony im większa walka, tym większe opory... Ach te "dylematy"!
Czy moje życie jest złe? Obawiam się, że tak. Ale bez obaw! Nie będę tu o tym smęcić! :)

Jak już nadmieniłam, podziwiam każdego, kto świadomie zmienił swoje życie na lepsze i mam nadzieję, że pomimo "niewiary" też mi się to uda. Wtedy obiecuję, że wrócę do wątku i odszczekam wszsytkie wątpliwości! ;)
vint
 
Posty: 61
Dołączył(a): 2 paź 2017, o 08:53
Podziękował : 3 razy
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Re: Jesteś początkiem wszystkiego.

Postprzez Scarlett » 18 lip 2019, o 17:23

Wydaje mi się, że walczysz z tym co jest z obawy by nie przyciągnąć czegoś gorszego, a walcząc z tym sprawiasz, że to się przyciąga. Moim zdaniem właśnie powinnaś to olać i pozwolić niech się samo dzieje. Masz już doświadczenie, że robienie na siłę nie przynosi Ci zmian, a jedynie wątpliwości. Więc jak na moje to powinnaś postawić się w pozycji obserwatora. Wychodze z założenia, że jak masz nogi, rece, masz wolność i powietrze (i internet! i przyjaciółkę!) to masz już bardzo dużo więc doceń chociaż to :)
Brak smęcenia popieram - zresztą pisałam o tym w jednym z nowszych wątków :P
Choć ja jestem po tej drugiej stronie barykady - szklanka do połowy pełna. Więc wydaje mi się, że na pewno nie jest tak źle jak mówisz ;)
W CAŁYM CHAOSIE JEST KOSMOS. W CAŁYM NIEPORZĄDKU SEKRETNY PORZĄDEK.
Carl Gustav Jung
Avatar użytkownika
Scarlett
 
Posty: 3214
Dołączył(a): 10 gru 2015, o 23:11
Podziękował : 492 razy
Otrzymał podziękowań: 1934 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości