Pokochaj Siebie!!!

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez avada6kedavra » 7 lip 2020, o 20:11

magicmind napisał(a):Problem jaki tu widzę to ,że masz mocne i jedno stronę przekonania na temat mężczyzn/związków.
Dlatego tak jak w moim przykładzie, jeżeli chłopiec by kochał siebie ale jednocześnie miał przekonanie ,że kobiety szukają tylko przystojnych facetów to według mnie byłby tutaj zgrzyt. No ale to moje zdanie.

Ale to przekonanie nie było takie zawsze, nie miałam go nabitego od dzieciństwa. Przekonanie narodziło się niedawno i WYŁĄCZNIE na podstawie własnych doświadczeń bądź obserwacji otoczenia, czyli narodziło się NA BAZIE FAKTÓW. Fakty i to, co widzi się ciągle czarno na białym, jest bardziej przekonujące od własnych wyobrażeń czy chciejstwa.

magicmind napisał(a):Byłbym daleki od ocen związków innych ludzi. Mnóstwo ludzi potrafi pokazywać na zewnątrz jaki to ich związek jest cudowny, a w środku jest bardzo źle.

Prawda, ale swoje przykłady podaję akurat na pewniakach, bo dotyczą osób, które są (lub były) bardzo blisko mnie i mogłam je obserwować w różnych sytuacjach życiowych.

magicmind napisał(a):Zauważ ,że wyciągasz mimo ,ze logiczne wnioski to takie aby potwierdziły tezę twoich wątpliwości.

Z tym nie mogę się zgodzić, jest wręcz odwrotnie - rozpaczliwie szukam cienia nadziei, że może jednak nie jest tak źle, jak to pozornie wygląda. Ale póki co jest źle i tyle.

magicmind napisał(a):Dlatego tutaj oprócz samych przekonań na temat związków też wydaje mi się ,że nie bez znaczenia są przekonania na temat PP. Czy jeżeli ktoś stara się przyciągnąć partnera, używa PP a ma negatywne przekonania na temat PP to nie blokuję tego?

1. Długo miałam pozytywne przekonania na temat PP i byłam taka pełna nadziei i w skowronkach, że odkryłam nieco bliżej jego tajniki, że trafiłam tutaj na forum, że teraz stopniowo będzie się u mnie zmieniać. Zwątpienie przyszło po czasie, gdy dotarło do mnie, że wciąż jestem w tym samym miejscu, choć minęło już kupę czasu.
2. Ponoć PP działa zawsze - nawet wtedy, gdy nie jesteśmy go świadomi, więc nie trafia do mnie akurat ten argument.

nina19888 napisał(a):Avada6kedavra myślę, że sama sobie tworzysz tą schizofrenię, bo założyłaś, że rezultatatem pokochania siebie będzie to, że każdy facet będzie patrzeć na ciebie pod kątem związku, same podrywy.

Nigdzie nic takiego nie napisałam - ogromna nadinterpretacja.
Dzięki PP chciałam przede wszystkim poprawić swoją samoocenę (pokochać siebie), nabrać więcej pewności siebie i odwagi do wychodzenia ze swojej strefy komfortu, nabrać więcej spontaniczności, pozbyć się różnych lęków (przed odrzuceniem, byciem ocenianą) oraz poprawić swoje relacje z ludźmi. Tak, chciałam między innymi też przyciągnąć fajnego partnera (już po tym, gdy trochę bym się zmieniła i wyszła ze swojej skorupy) oraz nawiązać chociaż jedną fajną przyjaźń, żeby mieć dobrą koleżankę "na miejscu".

A Ty w swoim poście ciągle się skupiasz na jakiejś chęci bycia podrywaną, jakbym marzyła o wianuszku adoratorów i nie wiadomo co jeszcze :roll: Zależy mi na konkretnej osobie, a takie przesadne powodzenie bywa wręcz męczące, zwłaszcza dla introwertyczki.

nina19888 napisał(a):Tylko, że jak już mi się trafił facet, to taki, że jak w najlepszych komediach romantycznych. Spadł mi dosłownie z nieba, ale swoje musiałam odczekać. Nie robiłam nic w jego kierunku, a już bliżej nam dekady razem niż dalej i nic się w tej relacji nie zmienia (to nie tylko moja opinia, wokół wszyscy są w szoku, bo to wygląda zbyt cukierkowo, żeby było realne).

Gratuluję! :lovki Przepiękna sprawa! :lovki Powiem Ci, że w głębi ducha zawsze marzył mi się właśnie tego typu scenariusz - żeby mój pierwszy poważny partner okazał się właśnie "tym jedynym" :wstydnis

nina19888 napisał(a):Druga sprawa to, że piszesz o tych zakompleksionych kobietach, które mają super facetów. Pamiętaj, choćbyś myślała, że jest inaczej nigdy nie wiesz co się dzieje za zamkniętymi drzwiami, a ja niestety wiem, że często ktoś za kogo dałabym dwie ręce uciąć może robić prawdziwy terror i konkretne znęcanie psychiczne.

Wiem doskonale o czym mówisz i że pozory potrafią mylić, ale co do co najmniej trzech związków tego typu jestem pewna, że jest tak jak mówię. Ta główna sytuacja dotyczy wręcz najbliższej mi osoby - siostry. Więc wiem co mówię :P

nina19888 napisał(a):Trzecia sprawa, wiem, że życie życiem i zdarzają się różne rzeczy, ale twój świat to ty wypchnięta na zewnątrz. I ja może żyje w bańce, schizofreni, tworzę sobie wyidealizowany świat, ale to naprawdę działa. Zawsze spotykam miłych ludzi, zawsze sprzyja mi pogoda, droga, kolejki w sklepie.

Może po prostu już tak masz, że masz szczęście do ludzi i jesteś lubiana, nawet przez nieznajomych - tak "z góry". Zdarzają się tacy ludzie, że nic konkretnego nie muszą robić, a wszędzie ludzie do nich lgną, zagadują, pytają o radę w sklepie, itd. Może to przyjemny wyraz twarzy lub konkretny typ urody i kształtu twarzy. Czytałam kiedyś na ten temat, że niektórym obcym twarzom ufa się bardziej i bardziej się je lubi, bo to kwestia jakichś tam proporcji i typu urody :P

nina19888 napisał(a):Im bardziej siedzisz w PP, im bardziej siebie kochasz i szanujesz tym liczba osób w twoim życiu dużo mniejsza. Bo kochając siebie nie wysyłasz wibracji "kocham siebie więc teraz wszyscy kochajcie mnie" tylko zaczynasz przyciągać ludzi, którzy szanują twoje granice, nie są wampirami energetycznymi. Po prostu jak ty jesteś świadoma i pozytywna to relacje z negatywnymi ludźmi, czy czarnowidzami się sypią.

Nie wiem czy to jako tako kwestia PP czy raczej po prostu tego, że dana osoba ma określone z góry wymagania i zasady i nie boi się urwać znajomości, w których jest traktowana źle. Są ludzie, którzy pozwalają po sobie deptać i wybaczają co kilka dni to samo, a są też tacy, którym szkoda na to nerwów i im aż tak nie zależy na byle jakich znajomościach. Pod tym względem od lat jestem w drugiej grupie - chyba przez negatywne doświadczenia z okresu nastoletniego, gdzie byłam mega uległa i pozwalałam na zbyt wiele. Teraz z większą łatwością przychodzi mi palenie mostów. To chyba właśnie kwestia samooceny i określonych standardów, nie PP. Gdyby PP coś tu miało do rzeczy, to powinnam zacząć przyciągać teraz fajne osoby do swojego życia, a są pustki, bo niestety rzadko kogoś poznaję, a jeśli już, to właśnie muszę ucinać, bo wciąż nieodpowiednie osoby się kręcą :D Także brak postępów.

Born1975 napisał(a):A co to znaczy "kochać siebie"? Wiele osób może to błędnie interpretować. Chodzi mi o to, że odnoszą to tylko do swojego ciała. A jest jeszcze umysł i duch.

Przecież odniosłam się też do swojego charakteru, systemu wartości ,itd. Nie mówiłam o samym wyglądzie.

Born1975 napisał(a):Avada6kedavra jeśli od półtorej roku się tym zajmujesz i nie ma efektów, to robisz coś nie tak.

Standard. Całe życie wszystko źle :D

Born1975 napisał(a):Tu nie chodzi o to, by się okłamywać, tylko by wibrować w odpowiedni sposób. Być może lepszym określeniem dla ciebie i niektórych innych osób będzie miłowanie siebie, bo jest to pojęcie bardziej doprecyzowane i oznacza coś więcej niż tylko fizyczne ciało.

A to nie działa na takiej zasadzie, że po prostu wystarczy CZUĆ SIĘ DOBRZE ze sobą, we własnym ciele, tak ogólnie być w fajnym i pozytywnym nastroju? Wydawało mi się, że głównie tego tyczy się ta skala z emocjami, żeby tak ogólnie być w górnych rejestrach :sun

Born1975 napisał(a):Z twojego postu bije brak pewności siebie. Trzeba nad tym popracować

PRAWDA. Zwłaszcza brak mi pewności siebie w kontekście działania i wykazywania inicjatywy, np. do innych ludzi, a zwłaszcza obcych.

Born1975 napisał(a):Widać też braki w poczuciu własnej wartości. Doceniasz siebie na poziomie fizycznym, ale negujesz siebie na poziomie mentalnym.

Tu się nie zgadzam, a zwłaszcza z tym drugim zdaniem :hopsa

Born1975 napisał(a):Jest jeszcze jedna kwestia. To, że myślimy w pozytywny sposób, niekoniecznie znaczy, że jest to korzystne. I tu się tworzy problem, którego nie dostrzegamy. Bo niby myślimy pozytywnie, ale to nie znaczy, że jest to korzystne.

Tutaj się zaplątałam i nie wiem co masz na myśli tak konkretniej i w kontekście mojego przypadku :hopsa Byłabym wdzięczna, gdybyś nieco sprecyzował.

Born1975 napisał(a):Więc możliwe jest, że wysyłamy pozytywne myśli, ale ogólna wibracja nie będzie korzystna. Trzeba się zastanowić, czy wibracja jest korzystna, czy nie, a wiele osób rozpatruje ten temat w kategorii pozytywna/negatywna.

Tutaj również nie do końca rozumiem do czego zmierzasz :hopsa

mrO napisał(a):Głównym problemem z PP jest wiara, wiara w to że to działa. Wiara że jakieś teorie szerzone w internecie są prawdą. Że ktoś po drugiej stronie komputera może mieć racje. Jeszcze większym problemem jest wiara w to że komuś się udało. Bo jak to? On zrobił czary mary i udało mu się. Rozumiem że trudno jest uwierzyć w to co się dzieje u kogoś kogo się nie zna

Kiedy ja właśnie głęboko wierzyłam, że to prawda, w tym cały szkopuł! Za tyle czasu coś powinno się powoli dziać, chociaż trochę. Jeśli mija wiele czasu i nie ma żadnych efektów, to wątpliwości są czymś ludzkim. Tylko głupiec robi latami w kółko to samo, oczekując lepszych rezultatów.

mrO napisał(a):Większość z osób zainteresowanych PP ma chore wyznaczniki sukcesu PP. Według początkujących sukcesem PP jest zostanie milionerem, wygranie samochodu czy loterii bądź przyciągniecie eksa.

3 razy pudło jeśli chodzi o mnie. Moje marzenia były bardzo przyziemne i ogólnikowe - zwiększenie samooceny i pewności siebie, poczucie się lepiej, pozbycie się niektórych lęków, przyciąganie fajnych ludzi do swojego życia, bo nie poznaję nowych osób i jestem z tego powodu samotna. Trwa to już bardzo długo, więc zaczyna mnie ta samotność (wielowymiarowa) męczyć.

mrO napisał(a):Z tego co kojarzę od momentu zarejestrowania się na forum, cały czas szukasz tej miłości. Cały czas robisz wszystko aby się znalazł. Robisz z sobą wszystko z siłę, bo spodziewasz się tego że jeśli to zrobić to ktoś się znajdzie. Przestań robić coś oczekując efektów. A to że według ciebie dostajesz „w pysk” to idealny znak że robisz to źle. Wariactwem jest robienie ciągle tego samego i spodziewanie się identycznych efektów. Co z tego że masz o sobie takie wygórowane mniemanie jak tak naprawdę nakręcasz się sama tylko po to, bo wiesz ze jak tak zrobisz to przyjdzie.

Prawda, że chcę przyciągnąć miłość i to jest jedno z moich głównych pragnień. Nieprawdą jest, że robię na siłę wszystko, żeby to osiągnąć. Mój problem jest odwrotny - zbyt długo w swoim życiu byłam totalnie bierna i olewałam ten temat. No i nie poznawałam nikogo nawet, także bierność i zajmowanie się sobą nie popłaca w moim przypadku :roll: Także w myśl zasady, że tylko głupiec robi tysiąc razy to samo... Muszę w końcu zmienić postawę o 180 stopni, bo już i tak jestem z ręką w nocniku, mając 28 lat i praktycznie żadnych doświadczeń z facetami. Jestem jak dziewczynka w podstawówce pod tym względem i to jest okropne. Nie chcę spędzić kolejnych 28 lat na "skupieniu się na sobie i na swojej pasji", bo samotność mi nie służy, teraz wręcz zaczyna mi doskwierać coraz bardziej.

mrO napisał(a):Zajmij się sobą. Zrób coś co nie będzie się wiązać w żadne sposób z myśleniem o związkach.

NIE. Gdzieś do 25 roku życia miałam takie podejście i nic dobrego mnie z tego powodu nie spotkało. Koniec bierności i naiwnego myślenia, że wszystko przyjdzie samo i w swoim czasie, bo to jedna wielka bzdura. Straciłam najlepsze lata młodości, gdzie ludzi poznawało się łatwiej i przede wszystkim było dużo więcej singli. Z każdym kolejnym rokiem będzie trudniej, choć już teraz jest tak tragicznie, że chce mi się płakać, żeby nie nazwać rzeczy wprost - wyć do księżyca.

mrO napisał(a):Rzadko już się udzielam, ale postanowiłem tutaj coś napisać.

W takim razie dziękuję Ci za zaangażowanie w mój wątek :givelove :kwiatek

jaskier napisał(a):Ale gdzie tu jest o kochaniu siebie? Ja tu widzę tylko oceny. Dobre , ale oceny. Kiedy się kochasz i akceptujesz taką, jaką jesteś, to nie potrzebujesz się kwalifikować, jestem taka i taka, po prostu jesteś i zasługujesz na miłość.

Po prostu dałam na konkretnych przykładach, że patrzę na siebie w przychylny sposób i dostrzegam u siebie zalety na różnych płaszczyznach, nie tylko fizycznych. Że ogólnie lubię siebie i czuję się dobrze. Bo tutaj zawsze pierwsze co się słyszy, to zarzuty, że nie lubi się siebie, ma się za niską samoocenę i jest się zbyt krytycznym. Aż do znudzenia już trochę ;)

jaskier napisał(a):Widzę tu postawę roszczeniową. Odpowiedz sobie szczerze - zrobiłaś to dla siebie, czy wykonałaś krok po kroku przepis na potrawkę.. yyy, wróć, miłość życia?
[/quote][/quote]

Zrobiłam to dla siebie - żeby poczuć się dobrze z samą sobą, żeby nabrać nadziei i optymizmu, nauczyć się brać sprawy w swoje ręce, itd. Nie potrafię zrozumieć argumentów, że nie można oczekiwać żadnych efektów, przecież to idiotyczne. Jeśli jesteś bardzo chory, to szukasz najlepszego specjalisty i nie szczędzisz przy tym kasy i samozaparcia do walki o zdrowie, ale jednocześnie oczekujesz, że w końcu będzie lepiej. Bo to jest cel, dla którego do niego idziesz i walczysz, a nie żeby sobie pogawędzić o niczym i stracić przy tym czas i energię i pieniądze.
Avatar użytkownika
avada6kedavra
 
Posty: 68
Dołączył(a): 4 lut 2019, o 20:59
Podziękował : 65 razy
Otrzymał podziękowań: 21 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Nathalie » 7 lip 2020, o 20:28

Z Twoich postów przebija niby uprzejmość a niby taka chęć wbicia szpili i pokazania "ha! widzicie to nie nie dziala bo u mnie nie dziala". A dziala u ciebie tak jak powinno, tylko nie tak jak ty chcesz.
dziwne ze piszesz o byciu ciagle w dobrym nastroju ze myslisz, ze tak ma byc jak jest w sumie swiezy watek scarlett o tym, ze ta skala emocjonalna wcale nie jest taka doslowna i wcale nie musisz walczyc by byc na jej szczycie. i to jest napisane tutaj: viewtopic.php?f=3&t=1028&p=37794&hilit=hicks%C3%B3w#p37794
jak tak porownujesz PP do pracy i wynagordzenia to ja tez porownam - czy bylaby nadal w pracy gdzie nie dostalabys przelewu z wynagrodzeniem? nie sadze, bo ja bym nie byla. w takim razie co tu jeszcze robisz jesli uwazasz ze to nie dziala? ze wszystko robisz idealnie jak np robili scarlett i mro, jak black, jak jaskier, jak nina i cala reszta? przeciez robisz wszystko tak idealnie i dobrze a tobie nie dziala to co tu jeszcze robisz? nie szkoda ci sie dalej tak frustorwac? nam dziala, nam wychodzi i po co wprowadzasz taka energie? mozesz pisac jak chcesz ale np nie sadze bys miala z takim podejsciem takie podejscie jak np scarlet ktora jakos nie wola ze pp nie dziala iswiat jest zly mimo ze spotkalo ja wielkie nieszczescie. nie rozumiem takiego podejscia i nie rozumiem i nie potrafie zrozumiec jak mozna w cos nie wierzyc a byc na takim forum i jeszcze bardziej porobwac kopac pod soba dolki. to jak ja nie wierze w tarota to mam wejsc na forum tarocisek i ciskac ze nie dziala bo go nie umiem, nie rozumiem i nie wierze? po co to komu? idz, odpocznij, wrocisz tu za jakis czas jak np wrocil magicmind ktory potem sam napisal ze potrzebowal czasu zeby przemyslec pewne rzeczy, odbyc podroze o ktroych marzyl itp. czytalam posty wenus ktora tez marudzila kiedys a teraz jedna z pozytywniejszych osob na forum.
zawsze jak widze takie posty to jestem pewna ze wrocissz kiedys jak oni ale teraz to nie twoja czas i nie to miejsce. i to nie oto chodzi ze tyle robisz i ci nie dziala tylko robisz zle, a wydaje ci sie ze robisz dobrze, tak jak wiekszosci sie wydaje ze robia dobrze a cos zupelnie innego z nich idzie. bo nie chodzi o to co robisz ale co dajesz z siebie przy robieniu tego, jakie wibracje. jak od poczatku istnienia na forum robisz to co przejawia sie przez posty no to nie mam pytan... :) wibracji nie oszukasz i tyle. nie da sie udawac w pp ale to na forum tez bylo. z kazdego zdania mozna takie przekonania wyciagnac ze szok. i nie pisze tego na podstawie wnikliwej wiwisekcji kazdego zdania ktore napisalas ale z ogolu i odbioru ktory prowadze.
bez odbioru.
BE STRONGER than YOUR STRONGEST excuse <3

Za ten post autor Nathalie otrzymał podziękowania - 2
Dream Walker, nina19888
Avatar użytkownika
Nathalie
 
Posty: 79
Dołączył(a): 1 sie 2019, o 21:35
Podziękował : 24 razy
Otrzymał podziękowań: 51 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez nina19888 » 7 lip 2020, o 20:34

Wiem doskonale o czym mówisz i że pozory potrafią mylić, ale co do co najmniej trzech związków tego typu jestem pewna, że jest tak jak mówię. Ta główna sytuacja dotyczy wręcz najbliższej mi osoby - siostry. Więc wiem co mówię :P


Też piszę o kimś bardzo bliskim i uwierz mi do tej pory nie mogę uwierzyć, że przez kilka lat partner tej osoby nie ujawnił nikomu innemu swojego oblicza. To wręcz był ulubiony członek rodziny, wszyscy przy rozstaniu najpierw stanęli po jego stronie, bo nikt nie uwierzył w to, co słyszał.
Oczywiście nie musi tak być w przypadku twojej siostry, ale ja już od tej pory daleka jestem od oceny w jakikolwiek sposób czyjegoś życia.

Może po prostu już tak masz, że masz szczęście do ludzi i jesteś lubiana, nawet przez nieznajomych - tak "z góry". Zdarzają się tacy ludzie, że nic konkretnego nie muszą robić, a wszędzie ludzie do nich lgną, zagadują, pytają o radę w sklepie, itd. Może to przyjemny wyraz twarzy lub konkretny typ urody i kształtu twarzy. Czytałam kiedyś na ten temat, że niektórym obcym twarzom ufa się bardziej i bardziej się je lubi, bo to kwestia jakichś tam proporcji i typu urody :P :kawa


Nie, to nie moja natura, bo to się dzieje dopiero od kilku miesięcy, a konkretnie od czasu jak napisałam o pomoc tu na forum i ładnie mi wszystko wytłumaczono. Wcześniej nikt nigdy nie zagadywał, wszystko było przeciwko mnie itp. Bo nie pozwalałam sobie żyć lekko i szczęśliwie. Zmiana myśli realnie zmienia okoliczności życia. To nie ładny cytat tylko szczera prawda, ale musisz sama przetestować, żeby zobaczyć jak ogromne mogą być efekty.

Za ten post autor nina19888 otrzymał podziękowania - 2
avada6kedavra, Dream Walker
Avatar użytkownika
nina19888
 
Posty: 129
Dołączył(a): 1 kwi 2020, o 10:54
Podziękował : 36 razy
Otrzymał podziękowań: 71 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Born1975 » 7 lip 2020, o 20:41

Odniosę się tylko do tego, o co pytasz mnie. Może inni też odpowiedzą.

avada6kedavra napisał(a):Przecież odniosłam się też do swojego charakteru, systemu wartości ,itd. Nie mówiłam o samym wyglądzie.


Skupiasz się na wyglądzie, więc odpowiedziałem zgodnie z tym, co widzę w twoim poście. Być może sama czujesz to inaczej, ale mój odbiór jest taki, jaki napisałem.

avada6kedavra napisał(a):A to nie działa na takiej zasadzie, że po prostu wystarczy CZUĆ SIĘ DOBRZE ze sobą, we własnym ciele, tak ogólnie być w fajnym i pozytywnym nastroju? Wydawało mi się, że głównie tego tyczy się ta skala z emocjami, żeby tak ogólnie być w górnych rejestrach


Są osoby, którym wystarczą fajki i piwo i już czują się dobrze. To jest pewne niezrozumienie tematu z twojej strony. Wiele osób czuje pozytywny nastrój, ale to nie znaczy, że to jest korzystne. Takie osoby zbyt często ignorują wiele rzeczy, albo nie są ich świadomi. Tak jak ci, którym wystarczają fajki i piwo, a resztę mają w 4 literach-przeważnie są to osoby nieświadome, choć może się zdarzyć, że czasem są ignorantami.

avada6kedavra napisał(a):
Born1975 napisał(a):Jest jeszcze jedna kwestia. To, że myślimy w pozytywny sposób, niekoniecznie znaczy, że jest to korzystne. I tu się tworzy problem, którego nie dostrzegamy. Bo niby myślimy pozytywnie, ale to nie znaczy, że jest to korzystne.

Tutaj się zaplątałam i nie wiem co masz na myśli tak konkretniej i w kontekście mojego przypadku :hopsa Byłabym wdzięczna, gdybyś nieco sprecyzował.


Podam ci przykład. Jest osoba, która myśli, że powinna robic tak, by wszystkim było dobrze. Przekonanie jest więc pozytywne, ale czy jest korzystne dla tej osoby?

avada6kedavra napisał(a):
Born1975 napisał(a):Więc możliwe jest, że wysyłamy pozytywne myśli, ale ogólna wibracja nie będzie korzystna. Trzeba się zastanowić, czy wibracja jest korzystna, czy nie, a wiele osób rozpatruje ten temat w kategorii pozytywna/negatywna.

Tutaj również nie do końca rozumiem do czego zmierzasz


Do tego samego co we wcześniejszej odpowiedzi. Osoba z podanego przykładu myśli pozytywnie, ale wibracja już niekoniecznie musi być korzystna. Ta osoba może dawać się wykorzystywać-wibracyjnie na to pozwala.
Ja tu tylko sprzątam :mrgreen:
Avatar użytkownika
Born1975
 
Posty: 2299
Dołączył(a): 9 cze 2014, o 22:56
Lokalizacja: smileoo.com
Podziękował : 870 razy
Otrzymał podziękowań: 631 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Amazonka » 7 lip 2020, o 21:38

Muszę w końcu zmienić postawę o 180 stopni, bo już i tak jestem z ręką w nocniku, mając 28 lat i praktycznie żadnych doświadczeń z facetami.

To cię pocieszę, bo ja mam 27, pod koniec roku 28 i też nie mam doświadczeń na tym polu :) fazowo często dostawałam doła z tego powodu, ale od jakiegoś czasu odkrywam w sobie różne przekonania. No i wiem, że siedzi we mnie przekonanie, że faceci są be i w ogóle najgorsi, więc nic dziwnego, że nic nie mogło się w tych kwestiach u mnie wydarzyć - choć byli (i w sumie są) tacy, co się mną interesowali. W tej chwili nie czuję parcia, bo ogólnie nad sobą pracuję by się ogarnąć całościowo ;) I to naprawdę nie jest jakiś straszny wiek. Przejmujemy się tym, bo mamy wrażenie, że ludzie na zewnątrz patrzą na nas z tego powodu jak na gorszych, ale trzeba uwierzyć, że to się dzieje tylko w twojej głowie. A nawet jeśli są jakieś negatywne reakcje z otoczenia, to jest to problem tych osób, a nie twój! Każdy osiąga wszystko w swoim czasie, w swoim tempie, kiedy jest na to gotowy. Więc tu naprawdę warto wyluzować. Na emeryturze nie jesteśmy :)
Oczywiście, że to się dzieje w twojej głowie, Harry. Ale czy to znaczy, że nie naprawdę?

Za ten post autor Amazonka otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
Avatar użytkownika
Amazonka
 
Posty: 24
Dołączył(a): 7 maja 2019, o 19:12
Podziękował : 23 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 7 lip 2020, o 22:22

Ale to przekonanie nie było takie zawsze, nie miałam go nabitego od dzieciństwa. Przekonanie narodziło się niedawno i WYŁĄCZNIE na podstawie własnych doświadczeń bądź obserwacji otoczenia, czyli narodziło się NA BAZIE FAKTÓW. Fakty i to, co widzi się ciągle czarno na białym, jest bardziej przekonujące od własnych wyobrażeń czy chciejstwa.


No tak ale zauważ, gdyby bazować tylko na faktach jakie są w mediach to żyjemy w jakimś piekle a ludzie są źli. Tak właśnie rodzą się przekonania.
Dajesz wiarę czemuś co obserwujesz nie mając wglądu do pełni możliwości.
Oczywiście nie wątpię ze w twoim otoczeniu możesz mieć negatywne przykłady ale to nie oznacza ,że nie ma innych możliwości. A im bardziej jesteś na inne zamknięta, tym mniej ich będziesz widzieć a więcej negatywnych które są zgodne z twoimi przekonaniami, tak działa PP.

1. Długo miałam pozytywne przekonania na temat PP i byłam taka pełna nadziei i w skowronkach, że odkryłam nieco bliżej jego tajniki, że trafiłam tutaj na forum, że teraz stopniowo będzie się u mnie zmieniać. Zwątpienie przyszło po czasie, gdy dotarło do mnie, że wciąż jestem w tym samym miejscu, choć minęło już kupę czasu.
2. Ponoć PP działa zawsze - nawet wtedy, gdy nie jesteśmy go świadomi, więc nie trafia do mnie akurat ten argument.


PP działa tak czy inaczej ale w czym ono ci przeszkadza? do czego Ci tak śpieszno ? Może to coś więcej do odkrycia niż tylko przyciągniecie sobie faceta?
A tym bardziej skoro masz takie negatywne przekonania o facetach to czemu tak ci do nich śpieszno? po co chcesz wchodzić w związek jak to tyle nieszczęścia ?

Czytając twoje wypowiedzi mam wrażenie ,że boisz się ludzi, może to wynikać własnie z negatywnych przekonań na ich temat.
Bo rozumiem ,że jesteś samotna i nie tylko szukasz miłości ale również przyjaźni.
Pytanie czy ten lęk wynika wyłacznie z negatywnych przekonań na temat ludzi czy czegoś jeszcze, może nie wszystko chcesz powiedzieć.

NIE. Gdzieś do 25 roku życia miałam takie podejście i nic dobrego mnie z tego powodu nie spotkało. Koniec bierności i naiwnego myślenia, że wszystko przyjdzie samo i w swoim czasie, bo to jedna wielka bzdura. Straciłam najlepsze lata młodości, gdzie ludzi poznawało się łatwiej i przede wszystkim było dużo więcej singli. Z każdym kolejnym rokiem będzie trudniej, choć już teraz jest tak tragicznie, że chce mi się płakać, żeby nie nazwać rzeczy wprost - wyć do księżyca


Ale PP nie nakazuje bierności. Jak chcesz to możesz nawet podrywać facetów i być dominująca, wszystkie chwyty dozwolone :bigsmile

Zrobiłam to dla siebie - żeby poczuć się dobrze z samą sobą, żeby nabrać nadziei i optymizmu, nauczyć się brać sprawy w swoje ręce, itd. Nie potrafię zrozumieć argumentów, że nie można oczekiwać żadnych efektów, przecież to idiotyczne. Jeśli jesteś bardzo chory, to szukasz najlepszego specjalisty i nie szczędzisz przy tym kasy i samozaparcia do walki o zdrowie, ale jednocześnie oczekujesz, że w końcu będzie lepiej. Bo to jest cel, dla którego do niego idziesz i walczysz, a nie żeby sobie pogawędzić o niczym i stracić przy tym czas i energię i pieniądze.


Dokładnie, jak ktoś jest chory to nie medytuje tylko korzysta z pomocy specjalisty. To w żaden sposób nie wyklucza stosowania i wspierania się PP.
Błędne założenie ,że jak stosuje się PP to wystarczy leżeć na kanapie a zaraz na niej wyląduje partner marzeń, kasa, czy inne marzenia.
Dlatego przyciąganie miłości nie oznacza,że nie możesz nawet sama podrywać facetów jeżeli tak zależy ci podjęciu działania. Takie coś nie jest zabronione, wszystkie chwyty dozwolone. Rób wszystko co wpadnie ci do głowy i przekonaj się jakie masz efekty, samo PP przecież ma ci pomagać a nie utrudniać.
To tak jakby ktoś chciał znaleźć fajną prace ale stwierdził, że nie będzie wysyłał CV i się rozglądał bo sobie ją przyciągnie leżąc na kanapie ;)
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez jabluszko88 » 7 lip 2020, o 22:27

To ja pocieszę Was obie. 32 lata i prawie żadnych doświadczeń z kobietami. Aczkolwiek u mnie wyglądało to trochę inaczej... Nigdy nie zabiegałem o niczyje względy, bo wolałem skupić się na innych aspektach życia niż sprawy sercowe. Teraz też nie zaprzątam sobie tym głowy, bo wiem, że wszystko co dobre wydarzy się w odpowiednim czasie. Zresztą po ostatnich procesach Scarlett (za które z całego serca dziękuję! <3 :kwiatek ) coś się zmieniło i doszło do tego, że np obce dziewczyny machają do mnie gdy jadę tramwajem, albo się uśmiechają. Zbyt duże pragnienie rodzi opór, a takie myślenie, że z każdym rokiem będzie trudniej kogoś znaleźć to tylko przekonanie - na szczęście błędne. :)

Za ten post autor jabluszko88 otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
jabluszko88
 
Posty: 13
Dołączył(a): 10 maja 2020, o 22:33
Podziękował : 16 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 7 lip 2020, o 22:29

nie mogłem już dopisać do poprzedniego posta:

Ale rozumiem ,że jesteś rozgoryczona, czujesz się oszukana itd. To świadczy tylko o tym ,że jesteś na początku swojej drogi i wciąż przenosisz odpowiedzialność na zewnątrz, na PP/Boga/Wszechświat/Los/Innych ludzi itd. Wiem jak to jest bo sam tak miałem. Nie zmienia to jednak faktu ,że istnieje pewna moc i zrozumiesz to gdy tego doświadczysz. Wtedy nie będziesz negować jej istnienia tylko starać się zrozumieć czemu ją blokujesz, nie wykorzystujesz... i od ciebie będzie tylko zależeć czy chcesz się rozwijać i to zrozumieć czy nie...
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.

Za ten post autor magicmind otrzymał podziękowanie od
avada6kedavra
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez Amazonka » 7 lip 2020, o 22:36

jabluszko88, no i to jest dobre podejście :) Powodzenia życzę! <3

To tak jakby ktoś chciał znaleźć fajną prace ale stwierdził, że nie będzie wysyłał CV i się rozglądał bo sobie ją przyciągnie leżąc na kanapie

Ej, akurat leżąc na kanapie można dostać pracę :D mi się, niestety, nie zdarzyło, ale są tacy szczęściarze :D
Oczywiście, że to się dzieje w twojej głowie, Harry. Ale czy to znaczy, że nie naprawdę?
Avatar użytkownika
Amazonka
 
Posty: 24
Dołączył(a): 7 maja 2019, o 19:12
Podziękował : 23 razy
Otrzymał podziękowań: 6 razy

Re: Pokochaj Siebie!!!

Postprzez magicmind » 7 lip 2020, o 22:42

Amazonka napisał(a):

Ej, akurat leżąc na kanapie można dostać pracę :D mi się, niestety, nie zdarzyło, ale są tacy szczęściarze :D

Nie napisałem ,że nie można. Kasa też może spaść czy facet. Ale jak leżysz latami na tej kanapie i nic ci nie spada i jest ci niedobrze to chyba ta kanapa Ci nie służy ;)
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 783
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 12:55
Podziękował : 121 razy
Otrzymał podziękowań: 438 razy

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 39 gości