Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

podstawy, działanie, doświadczenia, sukcesy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez magicmind » 28 kwi 2019, o 10:38

Jako ,że lubię adrenalinę mam taką prywatną listę rzeczy którą chce zrobić.
Pól roku temu wylądowało na niej latanie motolotnią i nawet już rozglądałem się za ofertami. Nikomu o tym nie mówiłem a teraz dostałem w prezencie do wykorzystania lot :brawo

Muszę sobie zrobić większą listę bo widzę że z wielką łatwością same realizują się co jakiś czas rożne jej podpunkty :brawo
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 761
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez celestia » 7 maja 2019, o 15:38

A mi się udało przyciągnąć ostatnio ha! to forum! :D

Niedawno po kiepskim życiowym zakręcie wymarzyłam sobie forum, z którego czerpałabym wiedzę odnośnie PP, afirmacji, wizualizacji, wibracji itp. (kiedyś trochę raczkowałam w tym temacie, ale tak bardziej serio to dopiero ostatnio mnie wzięło ;) ) abym mogła stanąć na nogi i wziąć się wreszcie za swoje życie.

No i bach! Trafiłam i jestem wręcz zbombardowana ogromem wiedzy, pozytywnych postów, historii, doświadczeń, lektur, filmów itp. Nie wiem ile wątków już pożarłam, ale chłonę jak gąbka i działam :)
Avatar użytkownika
celestia
 
Posty: 10
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 21:24
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez mrO » 11 maja 2019, o 16:02

Udało mi się kupić "białego kurka" w empiku. Książkę na swój sposób tak wartościową dla fanów serii jak i świata. Coś mnie tkneło, aby pójść zobaczyć czy są inne książki z tej serii. Chciałem sobie kupić którąś część na pocieszenie po wczorajszym rozczarowaniu jakie mnie spotkało spędzając w internecie prawie 3h, które uświadomiło mi że żadna z wcześniejszych części nie jest dostępna w Polce. Oczywiście były aukcje "używek" gdzie ceny dochodziły do 100-200 (zależy od części), ale tej co chciałem kupić tak bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, nie było. Przeszukując dolne półki moje oczy nie mogły uwierzyć w skarb który leżał sobie spokojnie, tam samotnie na najniższej półeczce.
ts.PNG
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Change your Personality to change your Reality. :brawo
mrO a nie mr0. O=One
Avatar użytkownika
mrO
 
Posty: 612
Dołączył(a): 2 maja 2017, o 13:42
Podziękował : 132 razy
Otrzymał podziękowań: 415 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez magicmind » 12 maja 2019, o 12:24

Takie drobiazgi.

miałem intencje aby pogłaskać małego pieska a ,że nie jestem z tych osób "czy można pogłaskać" to postanowiłem ze przyciągnę pieska ze sam do mnie przyleci. Co ciekawe od 2 miesiecy ciągle yt pokazuje mi filmiki z goldenami chyba po tym jak naogladałem się teledysku Happier.
No i ostatnio okazało się ze sąsiad sprawił sobie małego goldena a ten do mnie ciągnął i po mnie skakał. Nie dość ze mogłem pokłaskać to jeszcze byłem polizany i obgryziony :bigsmile

Mam taką zasadę ,że zazwyczaj jem sushi gdy coś tam sobie świętuje i raczej staram się unikać tak bez okazji.
Lubie za to wizualizować to jak jem sushi i z ciekawości zobaczyć co to da, co się wydarzy że mnie to do sushi doprowadzi.Taka moja PP zabawa.
Ostatnio to zrobiłem z ciekawości i będąc na rowerze zostałem wyciągnięty na sushi chociaż zupelnie nie planowałem jeść na mieście bo nie zabrałem ze sobą żadnych pieniędzy.

Swoją drogą bardzo polecam takie zabawy PP z jedzeniem, fajnie ćwiczenie.

Aaa zapomniałem. Zawsze chciałem sprawdzić to VR playstation i ostatnio też to przyciągnąłem i trafiłem do knajpy w której można grać w gry VR :shock:
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 761
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez celestia » 15 maja 2019, o 15:25

Dzisiaj przyciągnęłam sprzedaż na OLX. Mam tam wrzucone parę szpargałów i tak sobie wczoraj myślałam, że fajnie by było to wszystko sprzedać w cholerę :mrgreen: dzisiaj sprzedałam 2 rzeczy, super!

Jak może być jeszcze lepiej? :)
Avatar użytkownika
celestia
 
Posty: 10
Dołączył(a): 3 maja 2019, o 21:24
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 4 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Oleander » 16 maja 2019, o 08:18

Wczoraj w zastępstwie miałam po raz pierwszy poprowadzić spotkanie na Skypie z Amerykanami i oczywiście byłam cała zestrachana. 2 h wcześniej na kartce napisałam sobie, że dam radę, że to będzie szybka piłka, 5 minut , bo nie będą chcieli rozmawiać ;) jak się okazało połowa z nich się nie pojawiła (co wcześniej się nie zdarzało), ci co byli w ogóle się nie odzywali, ja powiedziałam swoje i faktycznie całe spotkanie zajęło coś 5-6 minut :)
Avatar użytkownika
Oleander
 
Posty: 20
Dołączył(a): 23 kwi 2019, o 07:53
Podziękował : 5 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Kaja » 21 maja 2019, o 21:02

Nie wiem czy to właściwe miejsce, ale kiedyś "anulowałam" zamówienie. Mieszkałam wtedy w Warszawie, pokłóciłam się z sublokatorką i musiałam szukać nowego mieszkania do wynajęcia (a to był sierpień, zaczęli zjeżdżać studenci). Wizualizowałam że znajduję sobie mieszkanie tylko za rachunki. Jednocześnie wertowałam ogłoszenia i zaczęłam się rozpytywać czy ktoś nie słyszał o mieszkaniu do wynajęcia. Raz po wizualizacji wyrwało mi się że niemożliwe abym znalazła mieszkanie tylko za rachunki. Sprzątała u nas wówczas w biurze bardzo miła pani, czasem pogadałyśmy chwilę. Ją też spytałam czy nie słyszała o mieszkaniu, ona wtedy do mnie: czemu mnie pani nie spytała jak ostatnio sprzątałam? Moja sąsiadka wyjeżdża z kraju szukała kogoś kto zaopiekowałby się jej mieszkaniem, zarekomendowałabym panią. Teraz już za późno bo mam mieszkać jej kuzynka. Potraktowałam to jako lekcję na przyszłość :P :P :P
Kaja
 
Posty: 11
Dołączył(a): 12 gru 2018, o 16:45
Podziękował : 7 razy
Otrzymał podziękowań: 0 raz

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Aqua » 17 cze 2019, o 20:43

Parę miesięcy temu zaczęłam mieć poważne wątpliwości co do prawa przyciągania. Stwierdziłam, że sama sobie to wmawiam, żeby potem doszukiwać się sytuacji kiedy ów prawo się sprawdza. Ale...

Ostatnio dość często chodzę na spacery po mieście. Przechodząc obok pewnego ogródka piwnego pomyślałam sobie bardzo luźno, że fajnie byłoby tam się kiedyś wybrać, bo tyle razy obok przechodzę a nigdy wcześniej tam nie byłam. Nie musiałam długo czekać, bo niedługo po tym mój kolega zaprosił mnie tam na piwo. :D

Druga sytuacja - bardzo świeża, niestety mniej przyjemna. Od ostatnich trzech dni z niewyjaśnionych przyczyn mam fatalny humor. Wczoraj nawet obudziłam się z myślą, że to będzie zły dzień. Pod koniec dnia mój kot miał wypadek (miednica i ogon złamany, do tego jakieś problemy z płucami) i teraz dzień w dzień jeździmy z nim do weterynarza na kontrolę, modląc się, że będzie lepiej...
Avatar użytkownika
Aqua
 
Posty: 19
Dołączył(a): 4 lis 2018, o 21:47
Podziękował : 6 razy
Otrzymał podziękowań: 5 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez magicmind » 22 cze 2019, o 08:39

Kolejne marzenie z listy zrealizowane, zaliczyłem Hyperionka :pingwin
You're braver than you believe, and stronger than you seem, and smarter than you think.
Avatar użytkownika
magicmind
 
Posty: 761
Dołączył(a): 14 cze 2014, o 11:55
Podziękował : 117 razy
Otrzymał podziękowań: 418 razy

Re: Co udało nam się w życiu przyciągnąć?

Postprzez Medusa » 24 cze 2019, o 20:58

Przedstawię kilka historii, które wydarzyły się wtedy, kiedy jeszcze nie byłam świadoma, że istnieje takie coś jak PP :)

1.W czasach, gdy byłam jeszcze dzieckiem moja rodzina zmagała się z dość poważnymi problemami finansowymi. Sytuacja materialna brutalnie odbijała się na naszym codziennym życiu. Były tylko długi, kłótnie, pustka w lodówce i bezradność rodziców. Ciągle marzyłam o tym, aby coś w naszym życiu się polepszyło. Nie myślałam o wielkim bogactwie, ale o tym, aby wystarczyło nam na rachunki i na jedzenie. Powtarzałam sobie w głowie: "mamy co jeść, mamy pieniądze". Zakończenie tej sytuacji nie było spektakularne, wszystko działo się powoli. Pamiętam do dziś jak mama z ulgą i uśmiechem oznajmiła nam wszystkim, że jesteśmy w końcu wolni od długów :)

2. Zawsze marzyłam o wielkim ogrodzie, pełnym kwiatów i drzew owocowych. Niestety do naszego mieszkania przylegał mały skrawek ziemi, który zupełnie odbiegał wyglądem od ogrodu z moich marzeń. Za ogrodzeniem sąsiadka miała bardzo dużą działkę, która od razu mi się spodobała i pomyślałam, że kiedyś będzie moja. Myślałam o tej działce intensywnie. Wszystko trwało bardzo długo (myślę, że z 10 lat), ale to może dlatego, że nie znam i nie znałam żadnych skutecznych technik PP :D Pewnego dnia naszła mnie myśl, że warto byłoby zapytać się sąsiadki czy nie myślała o sprzedaniu tej działki z uwagi na fakt, że coraz rzadziej na niej bywa. Nie naciskałam, nie prosiłam, zostawiłam sąsiadkę z tą propozycją. Po roku czasu sama się odezwała i tym sposobem działka jest już moja :)

3. Przyciągnęłam również rozstanie z chłopakiem. Nie wiem co ja miałam w głowie, ale raz na jakiś czas wyobrażałam sobie sytuacje w których mnie zdradza (byłam mało ufną osobą). Wizualizowałam wszystko, począwszy od znalezienia dowodów na zdradę, a zakończywszy na burzliwej kłótni, gdy już wszystko wyjdzie na jaw. I w rezultacie przyciągnęłam to, że mój ex mnie zdradził i odszedł szczęśliwy w siną dal.

4. Historia pt. "szczęście w nieszczęściu"
Kilka tygodni temu dostałam informację od rodziców, że mój kot został potrącony przez samochód i nie żyje. Wpadłam w histerię, płakałam i cały dzień siedziałam w łóżku. Jak wyglądał początek tej historii? Kiedy mój tato jechał rano do pracy, znalazł niedaleko naszego domu kota i od razu zadzwonił do mamy, że niestety ale kicia nie żyje. Mama również potwierdziła, że to nasz kot. Płakałam i wyobrażałam sobie jak kicia przychodzi do mnie i łasi się tak jak zawsze. Wizualizowałam sobie sytuację, kiedy rodzice zauważają ją na oknie i dzwonią do mnie z informacją, że jednak się pomylili. Wyparłam z głowy jej śmierć, a gdy już było po wszystkim tzn. po "pogrzebie" (rodzice pochowali ją z jej ulubioną miseczką, chustą i kwiatami) to około godziny 20 dzwoni do mnie mama i mówi, że nie dowierza swoim własnym oczom i na oknie widzi duchy :shock: a to ona, moja kotka wróciła po ucieczce cała i zdrowa :D Nie wiem, czy pochowaliśmy cudzego kota, czy nasza kicia "zmartwychwstała" :lol: bo do dziury w ziemi nikt już nie zaglądał.

Za ten post autor Medusa otrzymał podziękowanie od
White_Owl
Avatar użytkownika
Medusa
 
Posty: 2
Dołączył(a): 23 cze 2019, o 21:37
Podziękował : 0 raz
Otrzymał podziękowań: 1 raz

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Prawo przyciągania na co dzień

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kas777 i 8 gości